lub jakoś jeszcze inaczej... bo chodzi mi o to że zawsze ćwiczyłem wg tego które poleciliście (klata + tric) ale jakoś tak słabo mi się ćwiczy trica po klacie (zmęczenie) i stwierdziłem że można by to jakoś rozłączyć, to jak najlepiej to rozłączyć i czy może poprostu zmusic się do tego (klata + tric) bo jest najlepsze?