Gratuluje Voodia :)
Ja ciągle sie waham co mam robić ,a raczej co mam jeść !
U mnie nazbyt czesto sprawdza sie zasada:Wszystko albo Nic czyli zaczyna sie mocnym ograniczeniem jedzenia,a konczy napadami na lodówke.Wydawałoby sie,ze teraz troche "znormalnialam" i staram sie jesc ok,ale wydaje mi sie,ze za duzo węgli jak na redukcje ,a ja nie chce utrzymywac wagi i wzmacniać mięsni tylko zrzucic tłuszczyk.Mysle o South Beach,na mnie działała wspaniale,ale męczy mnie straszna monotonia w posiłkach ...
Pozdrawiam Serdecznie!
Ja ciągle sie waham co mam robić ,a raczej co mam jeść !
U mnie nazbyt czesto sprawdza sie zasada:Wszystko albo Nic czyli zaczyna sie mocnym ograniczeniem jedzenia,a konczy napadami na lodówke.Wydawałoby sie,ze teraz troche "znormalnialam" i staram sie jesc ok,ale wydaje mi sie,ze za duzo węgli jak na redukcje ,a ja nie chce utrzymywac wagi i wzmacniać mięsni tylko zrzucic tłuszczyk.Mysle o South Beach,na mnie działała wspaniale,ale męczy mnie straszna monotonia w posiłkach ...
Pozdrawiam Serdecznie!
A tak serio - oczywiście te same, co na wyszczuplenie reszty. Inaczej mówiąc: jeżeli tłuszcz na nich jest, to trzeba go spalić dietą i aerobami. Jeżeli tłuszczu jest już malutko i chcesz wyrzeźbić mięśnie, to zajrzyj np. tu:
Może w jadłospisie Voodii znajdziesz punkt odniesienia, jest całkiem niezły. Pamiętaj, że śniadanie powinno być największym posiłkiem, a kolacja najmniejszym, i że należy jeść co jakieś 3 godziny. Dużo pij (głównie niegazowaną wodę i ciepłe herbatki ziołowe lub owocowe). Stosuj się do postu Sachema w podwieszonych - jeśli nie w kontekście "matematyki" to przynajmniej wyboru pokarmów.
Zastanawialam sie czy takie kobiety w ogole istnieją