Każdy racjonalnie myślący człowiek boi sie starcia na ulicy. Rzecz w tym, aby ten strach nie był paraliżujący, ale motywujący.
Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Ilość wyświetleń tematu: 11808
Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
. Z tą różnicą, że nie boję się jako takiego samego starcia, ale bólu i być może faktu, że coś może mi się stać. Myśl o tym, że coś mi się stanie paraliżuje mnie do tego stopnia, że nie mogę nic zrobić. Może wstyd się przyznać, ale podoba mi się Muay Thai, ale nieco sram w gacie jak mam się iść zapisać, bo full-contact mnie przeraża. Zastanawiałem się nad tym i pomyślałem, że muszę coś z tym zrobić, jakoś zmienić nastawienie i w końcu się zapisać... 

. Chodzi mi o sam ból, dostanie piąchą w ryj, brzuch lub w klate
.Im więcej potu na treningu tym mniej krwi w walce

Im więcej potu na treningu tym mniej krwi w walce
Z tym trzeba sie oswoic, tak zwane obicie, a potem bez tego zyc nie mozesz 
Im więcej potu na treningu tym mniej krwi w walce
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły