Szacuny
0
Napisanych postów
5
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23
Np. mi wielokrotnie udało się dzięki znajomosci kung-fu, uniknąć bójki.. Jeśli zna się swoje umiejętności łatwiej jest przestraszyć przeciwnika swoją odwagą.. Parę razy wystarczyło spojrzenie w oczy napastnikom.. parę razy jeden blok.. wystarczająco szybki i twardy, taki że napastnik rezygnował, czyjąc ból i widząc, że nie zrobło to na mnie wrażenia..
Ale do tego nie wystarczy kilka miesięcy ćwiczeń, więc życzę wytrwałości.. :) Pozdrawiam
Szacuny
0
Napisanych postów
54
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
366
Nie zupełnie, jak na pocztaku pisałem nie zapisałem się, aby tłuc sie na ulicy, tylko z zupełnie innych pobudek. Wybor był podyktowany czyms zupelnie innym... mialo na to wpływ zycie i jego zakrety
Szacuny
0
Napisanych postów
54
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
366
To proste.
Kung - fu to pewna filozofia, ktora wiaze sie z kontrola ciala i umyslu. A zycie jak jest 'upstrzone' róznymi ciekawostkami, ktore dzialaja nienajlepiej na na cialo i na umysl czlowieka. Dzieki Kung - Fu, patrze troszke inaczej na zycie. Ka Pe Wu?
Szacuny
21
Napisanych postów
1655
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23447
Fakt faktem, że czasem niektórzy zamiast uderzać chwytają nas "za bety" a wtedy można zastosować techniki Chin Na. Np. kiedy ktoś jedną ręką chwyta nas za bluzę/t-shirt drugą nie robi nic i nam mówi w twarz że zaraz nam wpie***** - oj żeby się wtedy nie zdziwił :D
Pochlebcy są podobni do przyjaciół tak jak wilki do psów