"Ja codziennie zjadam 4 jajka i jakos nie czuje sie zle"
Są ludzie, którzy codziennie palą papierosy i czują się dobrze i nie zauważyli, że im kondycja siada. Tym bardziej, jeśli są młodzi.
Jaja to nie trucizna, na drugi dzień po zjedzeniu zgon nie nastąpi. Pojesz tak jeszcze kilka latek, to wtedy dopiero będą pierwsze efekty. Im się jest starszym, tym organizm gorzej znosi różne niekorzystne rzeczy...
No, ale dość tych dywagacji. Więcej się nie wypowiem. Jak ktoś chce/lubi/potrzebuje to niech je. Tylko żeby za 20 lat nie było pozwów przeciwko fermom kurzym, w stylu "przez pół życia jadłem
4 jajka dziennie i teraz mam chorobę wieńcową; nie wiedziałem, że to niezdrowe i rządam odzkodowania!" (Dla tych co nie wiedzą: palacze fajek już nawet w Polsce o odszkodowanie wystąpili, żądają po kilkadziesiąt tysięcy na łapę).
Życzę zdrowia i efektów w treningach!
PS. Czy tak trudno wypieprzyć żółtko z jaja? A może kasy wam żal, bo w końcu za całe jajo zapłaciliście?