Legenda kulturystyki Ronnie Coleman w niedawno udzielonym wywiadzie dla popularnego kanału YouTube London Real, opowiedział o swojej przeszłości, zawodach i o tym, jak pokonał przeciwności, aby zostać największym kulturystą wszechczasów. Ostatnie lata były bardzo trudne dla ośmiokrotnego zdobywcy tytułu Mr. Olympia. Po przejściu na emeryturę przeszedł wiele operacji kręgosłupa i w pewnym momencie istniało zagrożenie, że już nigdy nie będzie chodził. Nawet gdy mocno cierpiał, nic nie było w stanie powstrzymać go przed wykonaniem treningu. Czy było coś, czego Ronnie Coleman żałował w swojej karierze? Jego odpowiedź brzmiała:

„Zupełnie nic, ponieważ nigdy nie pomyślałbym, że wygram jedną Olimpię, nie mówiąc już o ośmiu.”

Powiedział też, że po prostu się w to wciągnął, ponieważ pozwoliło mu to bezpłatnie trenować na swojej siłowni. Ronnie powiedział też coś, co bardzo nas zaskoczyło:

„Moim życiowym marzeniem nigdy nie było zostanie kulturystą”

Cóż… Jednak jak widać życie napisało mu inny scenariusz. Całkiem niezły. Posłuchajcie całego wywiadu.

https://youtu.be/T2R5j4gRuZU

Komentarze (4)
Entreri

"Zycie napisalo mu calkiem niezly scenariusz"? Wy tak powaznie? Gosc jest wrakiem, ledwo sie rusza, ma problemy psychiczne, ale "zycie napisalo mu niezly scenariusz", bo na swoim prywatnym oltarzyku ma 8 gowno wartych figurek?

1
lordknaga

juz kiedys odpowiedzialem, i tak i nie, gosc, ktory byl dostawcs pizzy, afroamerykanczyk w teksasie, z nikogo, zostal mistrzem swiata, narobil 8 dzieci (albo wiecej, nie pamietam juz) zapewnil im przyszlosc, ma firme i siano, to ze sie rozwalil po drodze do tego "sukcesu" to efekt uboczny, mogl temu zaradzic? moze i mogl. szkoda go, bo wydaje sie sympatycznym czlowiekiem i bardzo medialnym "sportowcem" taki tez byl, kiedy internet ledwo chulal(w jego czasach), do tego jeden z niewielu pro, ktory procz pobierania wyplaty od weidera, pracowal jak kazdy zwykly zjadacz chleba, startowal kilka razy do roku przez wiele lat, a teraz te lesery, leza c**em do gory przez caly rok, tylko cwicza, spia i niektorzy sa "pt onlajn" %-D czyli diety/cykle kopiuj/wklej za siano, i raz do roku wyjda w takiej formie jaka ron mial na 8tyg do zawodow.

3
ziomus123

Entreri: tylko, że on zapisał się na stałe do historii kulturystyki, a po Twojej śmierci wszyscy o Tobie zapomną i nikt nie będzie wiedział, że ktoś taki jak Ty wogóle kiedyś żył ;)

1
Entreri

Kiedy nasypia mu piach na trumne, najbardziej bedzie go obchodzic to, czy ktokolwiek go pamieta albo czy ktos sie masturbuje do jego zdjec. Mhm. Za to przed smiercia nie bedzie mogl normalnie pojsc do kibla sie odlac albo przyniesc sobie herbate z kuchni. Brawo. Poza tym "zapisal sie na stale w historii kulturystyki". Gosciu, kulturystyka to naprawde niewiele warta dziedzina zycia, zwlaszcza w wydaniu pro.

0