Ziar: No niestety 0,5 napewno za malo, ale w sumie balache, trojkata, kimure, mata leo i klucz na stope przetoczyc umiem, dojsc do dosiadu tez, przed wejsciem w noki jako tako obronic tez sie umiem. Nie twierdze, ze idzie mi to super i raczej z aktywnym parterowcem oceniam swoje szanse marnie ale zawsze jakies sa. Na zoltodzioba chyba wystarczy. Z patrerem jest tak ze 1 miesiac Ci daje bardzo duzo, bo parter to inne srodowisko, mozna go porownac do wody jesli nic nie umiesz to toniesz. Ja chyba co potrafie to utrzymac sie na powierzchni:) A to juz calkiem sporo. Z ciosami jest troszke inaczej:/ Ja trenowalem Judo jeden semestr w formie wf`u i ja sie do tego nie nadaje, w parterze sobie radzilem calkiem ok ale rzuty nie byly moja mocna strona.
Boruta: Nie suplesa nie, ale zanim jeszcze co kolwiek treniowalem w LO w zabiawie rzucil mnie moj kumpel sredniej klasu judoka ******lnalem plerami o chodnik i wszystkiego mi sie odechcialo. Jednak lbem dzieki Bogu nie zostalem rzucony na glebe. A Ty?Zdaje sobie sprawe np gdyby Monster w czerwcu rzucil Fedora nie na mate ale na chodnik to fedor pewnie by juz nie zyl.
Tu jest lekka roznica- zaczepiac i stanowic zagrozenie. Sadze jednak, ze sportowiec bez sensu nie bedzie Cie zaczepial. Co innego go sprowokowac.
A coz to byly za walki skoro ustawki skoro ustawki to byl pikus..??
Oki na ulicy nie mozna niczego zalozyc. Ale czlowiek ktory chce sie czegos nauczyc i tanio skory nie oddac musi przyjac jakis plan treningowy nie poswiecajac temu swojego calego czasu. Tak na zdrowy rozsadek, odetek walk na ulicy z udzialem medalistow jakis tam zawodow od ogolnych walk nie jest za wielki i z tego typu ludzmi jesli przecietny czlowiek trenuje cokolwiek i tak jest na straconej pozycji wiec czegos takiego wogole nie ma sensu rozpatrywac. Ja kierujac sie TPD postawil bym przede wszystkim na techniki reczne, niskie kopniecia okrezne frontalne dalej dorzucajac rzuty i dalej parter ktory tez trzeba znac. No i na ulicy *****skie jest to ze jak sie z gosciem przewrocisz np po suplesie to zawsze ktos moze podbiec i kopnac Cie w glowe, sam tak zrobilem w wspomnianym 2v3.
Boruta: Nie suplesa nie, ale zanim jeszcze co kolwiek treniowalem w LO w zabiawie rzucil mnie moj kumpel sredniej klasu judoka ******lnalem plerami o chodnik i wszystkiego mi sie odechcialo. Jednak lbem dzieki Bogu nie zostalem rzucony na glebe. A Ty?Zdaje sobie sprawe np gdyby Monster w czerwcu rzucil Fedora nie na mate ale na chodnik to fedor pewnie by juz nie zyl.
Tu jest lekka roznica- zaczepiac i stanowic zagrozenie. Sadze jednak, ze sportowiec bez sensu nie bedzie Cie zaczepial. Co innego go sprowokowac.
A coz to byly za walki skoro ustawki skoro ustawki to byl pikus..??
Oki na ulicy nie mozna niczego zalozyc. Ale czlowiek ktory chce sie czegos nauczyc i tanio skory nie oddac musi przyjac jakis plan treningowy nie poswiecajac temu swojego calego czasu. Tak na zdrowy rozsadek, odetek walk na ulicy z udzialem medalistow jakis tam zawodow od ogolnych walk nie jest za wielki i z tego typu ludzmi jesli przecietny czlowiek trenuje cokolwiek i tak jest na straconej pozycji wiec czegos takiego wogole nie ma sensu rozpatrywac. Ja kierujac sie TPD postawil bym przede wszystkim na techniki reczne, niskie kopniecia okrezne frontalne dalej dorzucajac rzuty i dalej parter ktory tez trzeba znac. No i na ulicy *****skie jest to ze jak sie z gosciem przewrocisz np po suplesie to zawsze ktos moze podbiec i kopnac Cie w glowe, sam tak zrobilem w wspomnianym 2v3.
Ciezka praca to klucz do sukcesu...