Nie uważasz Boruta, że troszkę za krótki jesteś, żeby mówić co brakuje autorytetom klasy Nishio?
------------------
O tym kto tu jest "krotki" mozesz sie w kazdej chwili przekonac. Zapraszam do Trojmiasta.
A co brakuje to jest fakt. Nikt nie jest doskonaly niestety. I choc Nishio sensei jest jednym z najgenialniejszych aikidokow, to osobiscie boleje nad tym, i nie tylko ja, ze nie zajal sie tym aspektem. Moglby to zrobic ktorys z jego uczniow, ale niestety zaden tego nie dokonal, a szkoda bo gdyby dodac do Nishio-ryu metodyke na poziomie tej z Tomiki-ryu, daloby to na pewno bardzo ciekawe efekty.
Ale widzisz to są sekcje aikido i SĄ TAM SPARRINGI. To wystarczy.
------------------
Co wystarczy? Pytalem sie ktory
mistrz aikido tak naucza to mi odpowiedziales KLASMSTWEM, a gdy na to zwrocilem uwage to teraz sie wykrecasz i twierdzisz ze sa sekcje. Moge sobie zrobic sekcje aerobicu i robic tam sparingi, i co z tego?
Nastawienie na chwyt? Powtórzenie Ci 100 razy, że to same początki treningu zupełnie nie dociera prawda? Ja rozumiem, że można nie wyjść wyżej pewnego poziomu, ale wtedy nie wypada się wypowiadać z taką pewnością.
-------------------
100 razy to przeczytaj co napisalem to moze zrozumiesz. Pisalem o realiach walki a nie aikido. A Nishio to ewenement przekladajacy ruch z chwytu na uderzenie, za co mu chwala, ale znow brak metodyki niestety.
Realia. Dziś nosi się broń. Nóż, pałkę.
--------------------
Czasem ktos nosi. Tyle ze nie przy pasie, nie widoczna i nie jest to podstawa walki.
Dziś też często próbują Cię złapać a potem skopać.
---------------------
Zlapac za nadgarstek???? Wez no sie puknij, najlepiej palka.
Popytaj ludzi, którzy oberwali albo wygrali (nieważne, ważne co pamiętają) jak było w ulicznym starciu.
----------------------
Pytac to musisz Ty teoretyku.
A co do obuwia. To z tego co mi się wydaje BJJ walczy boso na treningach tak?
----------------------
Zle Ci sie wydaje.
Stosując Twoją światłą argumentację - dramat - nie da się tego zastosować na ulicy!
----------------------
Jaka argumentacje? ZJesli masz problem ze zrozumieniem slowa pisanego to przeczytaj jeszcze raz, a jak niedotrze to popros kogos bardziej kumatego zeby Ci wyjasnil. Chodzi o kiepskie obuwie i kiepskie podloze dawniej ktore, wraz ze zbroia i paroma innymi elementami wymuszaly okreslone zachowania. Trening boso nijak sie tutaj nie ma.
A tak poważniej. Jak byś tak się położył na ulicy i dostał kilka kopów glanami z metalem w czubach to pewnie w końcu zrozumiał byś czym się różni sport od walki realnej.
--------------------------
Dla Twojej informacji kiedys ta blache przewiercalem i wmontowywalem zaostrzone sruby. Jak bys czyms takim dostal to moze sam bys cos zrozumial. Byle nie w glowe bo wtedy bys raczej nie zdazyl zrozumiec.
Małomobilne pozycje w zbroi? Samurajskiej? Albo husarskiej? Miałeś to kiedyś na sobie? Nie? To czym rozmawiamy.
---------------------------
O walce, czyli o czyms o czym pojecia nie masz.
Wiem, że nie warto się z nim kłócić. Ale przeziębiony jestem, więc mam trochę luzu i można się pośmiać.
---------------------------
Posmiac to sie mozna z Ciebie.
A to gorzej, bo każdy kto opowiada takie rzeczy o walce, robi krzywdę uczniom
----------------------------
Sprawdz sobie kim sa moi uczniowie i jakie sukcesy odnosza nim zaczniesz szczekac.
Któryś pomyśli, że potrafi walczyć i stanie mu się krzywda na ulicy
-----------------------------
Przyjedz do Trojmiasta to sie przekonasz jak potrafia walczyc moi uczniowie.
DLACZEGO ludzie którzy uczą SPORTU nie potrafią powiedzieć, że to SPORT a NIE WALKA?
------------------------------
Bo sport JEST WALKA i PODSTAWA SKUTECZNOSCI, czego taki teoretyk ktory nigdy nie walczyl nie zrozumie.
Zmieniony przez - Boruta w dniu 2005-01-28 02:16:02