Sytuacja wygląda tak: ćwiczę 5 lat na siłowni i muszę przyznać, że od jakiś 2 lat nie ma zbytnich efektów przyrostu masy, może tylko troszeczkę siła poszła, ale czasem też spada (każdy ma gorsze dni). Ale trzeba sobie zadać pytanie... po co ćwiczyć skoro nie ma efektów? Coprawda dzięki każdemu treningowi czuje się lepiej, ale chciałbym również nabrać masy!!! POMÓŻCIE WYJŚĆ ZE STAGNACJI:
Mam 23 lata! 191 cm, 88 kg (w ciągu pierwszych 3 lat zrobiłem ok. 20kg i na tym się skończyło). Ćwiczę cyklicznie, stosuje się do wszystkich zasad Weidera, przywiązuje wagę do odżywiania, prawie w ogóle nie pije, 2 razy w roku robię fazy sumplementacyjnie, dobrze śpię (rzadkie wyjątki) itd.
Wszystko więc jest pod kontrolą!!! Dlaczego więc to co działało przez pierwsze 3 lata przestało?
Mam 23 lata! 191 cm, 88 kg (w ciągu pierwszych 3 lat zrobiłem ok. 20kg i na tym się skończyło). Ćwiczę cyklicznie, stosuje się do wszystkich zasad Weidera, przywiązuje wagę do odżywiania, prawie w ogóle nie pije, 2 razy w roku robię fazy sumplementacyjnie, dobrze śpię (rzadkie wyjątki) itd.
Wszystko więc jest pod kontrolą!!! Dlaczego więc to co działało przez pierwsze 3 lata przestało?
dj_kozi
Krzysztof Piekarz