Szacuny
3
Napisanych postów
3237
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
34974
W olimpijskim turnieju judo w wadze 73 kg Krzysztof Wiłkomirski pokonał w drugiej rundzie przez ippon Australijczyka Andrew Colleta, a w trzeciej przegrał z Brazylijczykiem Leandro Guilheiro i został wyeliminowany z rywalizacji. W pierwszej rundzie Polak miał wolny los.
Walka z 25-letnim Australijczykiem trwała dwie minuty i 40 sekund. Polak od początku kontrolował jej przebieg, prowadził, a po efektownym rzucie wygrał przez ippon.
Kolejnym rywalem Wiłkomirskiego był młody i niedoświadczony Brazylijczyk Leandro Guilheiro. Początkowe fragmenty pojedynku nie zapowiadały porażki 23-letniego zawodnika AZS UW Warszawa. Polak uzyskał kokę oraz yuko i wyraźnie dominował na tatami. Jednak od początku czwartej minuty walki oddał inicjatywę, był wolniejszy, bardziej pasywny i poprzez kolejne ostrzeżenia tracił punkty.
"Walka z Brazylijczykiem była bardzo zacięta - powiedział PAP trener kadry narodowej judoków Wiesław Błach. - Początek należał do Krzysztofa, w zasadzie przez 2/3 pojedynku to on dyktował warunki i prowadził. Później zmienił taktykę, według której miał walczyć. W ferworze walki zapomniał, że powinien stosować uchwyt dwustronny, który przynosił mu powodzenie i zaczął szukać innych rozwiązań".
Po walce Wiłkomirski wyglądał na bardzo wyczerpanego. "Pięciominutowa walka, w dodatku na igrzyskach olimpijskich, jest okrutnie męcząca. Dlatego Krzysztof długo się nie podnosił po zakończeniu pojedynku i nie miał ochoty z nikim rozmawiać. Był też podłamany psychicznie, co po porażce nie powinno dziwić. Ale sił z pewnością mu nie zabrakło" - zakończył Błach
Szacuny
3
Napisanych postów
3237
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
34974
Duże emocje, szczególnie u kibiców z krajów azjatyckiech, wzbudza olimpijska rywalizacja w judo. W poniedziałek przed południem hala Ano Liossia była wypełniona niemal w całości, a fani z Korei Płd. i Japonii głośno i żywiołowo dopingowali swoich rodaków.
Wśród kibiców najliczniej byli reprezentowani Azjaci. Zorganizowane grupy Japończyków i Koreańczyków (niektórzy kibice ubrani byli w narodowe stroje - kimona) wyposażone w chorągiewki i gwizdki wywoływały na sali ogromny hałas i harmider. Każdą udaną akcję swojego ulubieńca kibice nagradzali gromkimi brawami i okrzykami. Kiedy ich rodak miał kłopoty na tatami, rytmicznymi okrzykami zagrzewali do boju. Z nacji europejskich próbowali im dorównać Grecy i Francuzi. Tych pierwszych szybko jednak zraziły niepowodzenia ich reprezentantów.
Na trybunach obecna i słyszalna była także grupa polskich kibiców, którzy wspierali Krzysztofa Wiłkomirskiego. Ich doping nie pomógł jednak Polakowi, który po porażce w trzeciej rundzie z Brazylijczykiem Leandro Guilheiro odpadł z rywalizacji.
Olimpijska hala, w której rywalizują judocy, położona jest na północny-zachód od centrum Aten. Może pomieścić sześć tysięcy widzów, a pojedynki odbywają się równocześnie na dwóch matach.
Szacuny
0
Napisanych postów
166
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
11455
i medal już mamy tylko ciekawe jakiego koloru...Oby byl złoty Powodzenia Robert...
Śląsk takie miejsce na ziemii...Tu sie wychowalem wszystkich przyjaciół Tu poznalem...Ślaski rodowód pełny godności...W Rudzie sie urodzilem i W Rudzie dorosłem...Nic nie zastapi tych wszystkich ludzi,brudnych ulic i wiecznie naje-banych żuli,w bramach i podwórkach ,zimą w koszulkach na murach twardo zawsze z uniesiona gardą...._Kapuera Landewu
Szacuny
3
Napisanych postów
3237
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
34974
Miejmy nadzieje, ze zloty i OBY byl medal...
Robert w pierwszej rundzie mial wolny los. W drugiej pokonal Mohameda Ben Saleha z Libii a w trzeciej Amerykanina Richarda Howna. Obie walki wygral przez poddanie przeciwnika :) W Cwiercfinale pieknym rzutem pokonal Azizowa z Azerbejdzanu.