SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Ateny 2004

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 16380

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974


W obecności prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego odbyła się w poniedziałek w Warszawie uroczystość ślubowania polskich olimpijczyków i pożegnania ekipy, która we wtorek odlatuje do stolicy Grecji.

"Jedźcie, walczcie i wracajcie z sukcesami" - takimi słowami pożegnał w poniedziałek prezydent Aleksander Kwaśniewski polską reprezentację olimpijską. Blisko dwustu zawodników, trenerów i działaczy złożyło olimpijskie ślubowanie i odebrało symboliczne piąte kółka olimpijskie.

Aleksander Kwaśniewski zwracając się do sportowców przypomniał, że igrzyska wracają do swych źródeł zarówno tych antycznych, jak i nowożytnych. Życzył zawodnikom, aby podczas występów w Atenach uzyskiwali najlepsze w swym życiu wyniki, bili rekordy życiowe, Europy i świata, walczyli o jak najwyższe lokaty.

Prezydent przypomniał, że w ostatnich latach ruch olimpijski narażony jest szereg zagrożeń - gigantyzm, komercjalizację, korupcję, doping. Wyraził jednak przekonanie, że właśnie igrzyska w Atenach przerwą ten krąg zagrożeń oraz sprawią, że przywrócony zostanie ludzki wymiar igrzysk olimpijskich i wierność ideałom olimpizmu.

Ślubowanie, w imieniu wszystkich sportowców, złożyła pływaczka Otylia Jędrzejczak, a przyrzeczenie olimpijskie w imieniu trenerów i pozostałych członków ekipy Krzysztof Kisiel, szkoleniowiec Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, opiekujący się chodziarzami.

"Przypinanie symbolicznych piątych kółek olimpijskich i otrzymanie oficjalnej nominacji to bardzo miłe uczucie, niezależnie od tego, który raz w życiu to się przeżywa" - powiedziała po ceremonii.

Udający się na igrzyska olimpijskie sportowcy odebrali symboliczne piąte kółka olimpijskie z rąk prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisława Stefana Paszczyka, a następnie złożyli, zgodnie z tradycją, podpisy na fladze olimpijskiej.

W pożegnaniu ekipy uczestniczyła wicepremier Izabela Jaruga- Nowacka, która zwracając się do sportowców życzyła im sukcesów i medali w imieniu przebywającego za granicą premiera Marka Belki, całego rządu i swoim własnym.

Prezes Narodowego Banku Polskiego, Leszek Balcerowicz wręczył olimpijczykom wybite z okazji igrzysk okolicznościowe monety, zapowiadając jednocześnie, że każdy ze sportowców powracających z medalem obdarowany zostanie kompletem monet.

Po zakończeniu uroczystej części pożegnania Aleksander Kwaśniewski rozmawiał przez kilkanaście minut z członkami ekipy wyjeżdżającej do Aten i byłymi olimpijczykami,zaproszonymi na pożegnanie reprezentacji.

Prezydent rozstał się z olimpijczykami tylko na trzy dni, bowiem już w piątek uczestniczyć będzie, na zaproszenie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, w uroczystości otwarcia ateńskich igrzysk. W sobotę, w drugim dniu wizyty w stolicy Grecji Aleksander Kwaśniewski weźmie udział w Dniu Polskim w Atenach.

Został także zaproszony przez Polski Komitet Olimpijskich do obserwowania przebiegu igrzysk w końcu sierpnia, a w rozmowach ze sportowcami żartował, że tę drugą wizytę uzależnia od ich postawy w olimpijskiej rywalizacji.


http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974


Eitel: jestem w stanie wygrać z każdym
Życie Warszawy

Judoka warszawskiej Gwardii Grzegorz Eitel ma szanse pójść w ślady innego naszego mistrza najcięższej z wag (+100) Rafała Kubackiego. - Jestem w stanie wygrać z każdym - deklaruje. O judoce pisze Życie Warszawy.

23-letni Eitel będzie najmłodszym polskim judoką w Atenach. Na koncie nie ma nawet tytułu seniorskiego mistrza Polski, ale po cichu liczy na olimpijskie podium.- Jestem w stanie wygrać z każdym. Czuję respekt przed rywalem, ale w momencie, gdy pada komenda hajime oznaczająca początek walki, zapominam o mistrzowskich tytułach przeciwników - tłumaczy Eitel.
Analogii między Kubackim a Grzegorzem jest wiele. Obaj sukcesy odnosili już jako juniorzy. Kubacki był mistrzem świata, warszawiak brązowym medalistą tej imprezy. Na najwyższym stopniu juniorskich mistrzostw Europy "Kuba" stawał trzy razy, Grześ dwa. Nawet styl walki mają podobny.

- Atutem Eitela jest jego sprawność. Przy wadze 140 kg jest szybki, zwinny, ma duży zasób technik. Kubacki swoje największe sukcesy odnosił także dzięki sprytowi - mówi trener Gwardii Sławomir Smater


http://www.ateny.wp.pl

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974
Dla zapaśnika stylu klasycznego Dariusza Jabłońskiego turniej olimpijski w Atenach będzie trzecim występem w igrzyskach. Zapaśnik z Chełma nie ukrywa, że do twarzy byłoby mu z medalem olimpijskim.

"Nie mam nic przeciwko temu aby mój brat Piotr oblał mnie nawet wiadrem szampana". - mówi Dariusz wspominając jak po ubiegłorocznych mistrzostwach świata we francuskim Creteil, Piotr, na czele kibiców z Chełma, pojawił się z szampanem na Okęciu urządzając bratu "szampański" prysznic.

Jabłoński w Creteil stoczył najładniejszą walkę, bo za taką uznali zapaśniczy fachowcy jego finałowy pojedynek o złoty medal w wadze 55 kg z Koreańczykiem z Południa Dae Wong Imem. Jeszcze na 40 sekund przed zakończeniem pojedynku rywal Polaka prowadził 5:2.

Jabłoński nie poddał się, walczył dalej z wielką determinacją, zdołał wykonać dwie piękne akcje techniczne, po których publiczność zgotowała mu owację na stojąco, a na tablicy pojawił się wyniki 6:5 na jego korzyść.

Dzięki sukcesowi we Francji Jabłoński dołączył do ekskluzywnego grona polskich mistrzów świata, które tworzą bracia Józef i Kazimierz Lipieniowie, Andrzej Supron, Piotr Michalik, Ryszard Świerad, Roman Wrocławski, Bogdan Daras, Andrzej Malina i Andrzej Wroński.

"Zapasami zainteresowałem się w 1985 roku. Jeszcze mi się nie znudziły. Złoty medal mistrzostw świata to efekt osiemnastu lat żmudnych treningów, często bardzo ciężkich, wyczerpujących, że nie wspomnę o wielu wyrzeczeniach" - mówił Jabłoński, magister wychowania fizycznego, absolwent gorzowskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

31-letni Dariusz Jabłoński nie miał dotychczas szczęścia w mistrzostwach świata. W 2002 roku w Moskwie nie przeszedł eliminacji grupowych, a w 2001 roku, w greckim Patras, sklasyfikowany został na trzynastej pozycji.

Znacznie więcej sukcesów zanotował w mistrzostwach Europy. W 1997 roku w Kouvoli w Finlandii zdobył złoty medal, dwa lata później w Sofii srebrny, a w 2001 w Stambule oraz w 2002 w Seinajoki w Finlandii - brązowe.

W 2000 roku wywalczył w Tokio brązowy medal akademickich mistrzostw świata.

W 1990 roku Jabłoński, zapowiadający się na zapaśnika najwyższej klasy, został wicemistrzem świata juniorów młodszych, a rok później powtórzył ten sukces w kategorii juniorów.

Po tych młodzieńczych osiągnięciach nie potrafił się przebić do czołówki seniorskiej. Przełom nastąpił w 1996 roku, w mistrzostwach Europy w Budapeszcie, gdzie zajął piątą lokatę.

Podopieczny trenera klubowego w Cemencie Gryf Chełm Andrzeja Głąba zadebiutował w igrzyskach w Atlancie. "Zająłem tam dopiero ósme miejsce. Powodów do radości dostarczyli za mnie moi koledzy, odnosząc największy w historii sukces - trzy złote, jeden srebrny i jeden brązowy medal. Miałem szansę znaleźć się bliżej podium, jednakże w jednej z walk jej obraz wypaczyli sędziowie" - mówi Dariusz Jabłoński.

Przed czterema laty, w Australii, Jabłoński urodzony 28 kwietnia 1973 roku w Chełmie "obsunął się" w turnieju i sklasyfikowany został na odległej, 19 pozycji.

W stolicy Grecji Jabłoński chciałby powiększyć medalowy skarbczyk polskich zapaśników i jako drugi w historii zapaśnik z klubu Cement Gryf Chełm stanąć na olimpijskim podium, powtarzając osiągnięcie swojego trenera Andrzeja Głąba, któremu ta sztuka udała się w Seulu, w 1988 roku.

Na talencie braci Jabłońskich poznał się przed laty inny chełmski szkoleniowiec Krzysztof Grabczuk, dziś prezydent miasta. To on, oraz inny ze szkoleniowców braci, Jan Potocki mogą powiedzieć, że dołożyli swoją cegiełkę do sukcesu.

"Gdy po raz pierwszy Dariusz, w towarzystwie młodszego brata Piotra, pojawił w klubie wiedziałem, że to młodzieńcy, którzy nie dadzą łatwo sprzedać skóry na macie" - wspomina Krzysztof Grabczuk.



http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
saib__ ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 58 Napisanych postów 20426 Wiek 31 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 84511
Lap soga

Były moderator Sceny MMA i K-1 oraz elita SFD.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1692 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 14199
szczerze... nie chce mi sie czytac . Ale SOG za wklad pracy i tresciwy post

Pozdrawiam

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 1460 Wiek 34 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 6141
SOG

SFD FIGHT CLUB
Champion i BYKU17 Brotherhood of Martial Artists

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974
Zapasy to jedna z dyscyplin olimpijskich, które niejako współtworzą tę imprezę i są jej centralną częścią. W historii Igrzysk Olimpijskich tylko raz, w 1900 roku w Paryżu, nie rozegrano turnieju zapaśniczego.

W Atenach, po raz pierwszy w historii igrzysk nowożytnych, do rywalizacji o medale staną kobiety, a walczyć będą w stylu wolnym. Zaprezentują się w czterech kategoriach wagowych: 48, 55, 63 i 72 kg. W gronie zawodniczek ubiegających się o medale zabraknie Polek, choć w ostatnich latach zaliczają się one do światowej czołówki.

W ostatnich mistrzostwach świata w Nowym Jorku żadna z nich nie zdołała wywalczyć olimpijskiego paszportu. Nie powiodło się im także podczas dwóch turniejów kwalifikacyjnych, w Tunisie i Madrycie.

Awans olimpijski w Nowym Jorku zdobyło pięć najlepszych w każdej z wag (48, 55, 63 i 72 kg), a w Tunisie i Madrycie po trzy najlepsze. O medale rywalizować będzie w każdej wadze dwanaście zapaśniczek, stawkę uzupełnia bowiem reprezentantka gospodarzy.

W stolicy Grecji będzie jednak zawodniczka mówiąca płynnie po polsku - Katarzyna Juszczak, która wystartuje w barwach... Włoch. W Polsce startowała w judo, wystąpiła nawet w reprezentacji Polski w igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku.

Polscy specjaliści stylu klasycznego mają w Atenach prawo startu w sześciu spośród siedmiu kategorii turnieju. Marek Mikulski (Legia Warszawa) zajmując drugie miejsce w wadze 120 kg oraz Ryszard Wolny (Unia Racibórz) czwarte w wadze 66 kg wywalczyli awans w turnieju kwalifikacyjnym w marcu w Taszkencie.

Wcześniej udział zapewnili sobie, podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata we francuskim Creteil, złoty medalista w wadze 55 kg Dariusz Jabłoński (Cement Gryf Chełm), mistrz olimpijski z Atlanty, szósty zapaśnik MŚ-2003 Włodzimierz Zawadzki (Legia Warszawa) - 60 kg, Marek Sitnik (Śląsk Wrocław) - jedenasty w wadze 96 kg oraz w pierwszym turnieju kwalifikacyjnym w Nowym Sadzie (29 lutego) i Radosław Truszkowski (Cement Gryf Chełm) - piąty w kategorii 74 kg.

O medale w stylu wolnym walczyć będzie trzech Polaków: Bartłomiej Bartnicki (Włókniarz Łódź), który w mistrzostwach świata 2003 w Nowym Jorku zajął siódme miejsce w wadze 96 kg oraz z turnieju kwalifikacyjnego w Bratysławie Marek Garmulewicz (ZKS Koszalin) zajmując czwarte miejsce w wadze 120 kg oraz Krystian Brzozowski (Górnik Łęczna) - 74 kg plasując się na piątym miejscu.

Międzynarodowa Federacja Zapaśnicza (FILA) proponując olimpijski turniej zapaśniczy kobiet musiała zgodzić się na zmniejszenie liczby kategorii mężczyzn w każdym stylu z dziesięciu do siedmiu.

W Igrzyskach XXVIII Olimpiady mężczyźni wystąpią w stylu wolnym i klasycznym w następujących wagach: 55, 60, 66, 74, 84, 96 i 120 kg, natomiast kobiety w 48, 55, 63 i 72 kg.

Kwalifikację w każdej wadze wśród mężczyzn zdobyło po 20 zawodników (10 z mistrzostw świata, dziewięciu z turniejów kwalifikacyjnych oraz reprezentant gospodarzy), natomiast wśród kobiet dwanaście (pięć z mistrzostw świata, sześć z dwóch turniejów oraz Greczynka).

W turnieju kobiet wystąpi w czterech wagach 48 zawodniczek.

Międzynarodowa Federacja Zapaśnicza, mając na uwadze dalszy rozwój sportu zapaśniczego na świecie, przydzieliła dodatkowo dla trzech turniejów 16 dzikich kart.

Nie można jednak się dziwić temu, że sport ten zadebiutował na pierwszej olimpiadzie ery nowożytnej w Atenach. W Grecji bowiem miały narodzić się zapasy w kształcie takim, jaki jest znany do dziś pod nazwą stylu klasycznego bądź grecko-rzymskiego.

Początki rywalizacji zapaśniczej są o wiele wcześniejsze. Malowidła ścienne, odnalezione w Egipcie, pochodzące sprzed około 5 tysięcy lat, wyobrażają splecionych w uścisku zawodników. Walki podobne do zapasów były też uprawiane w krajach Azji - Japonii i Chinach.

Dopiero jednak w antycznej Grecji dokonał się znaczny postęp w dziedzinie zapasów. Prawdopodobnie już w 776 roku p.n.e. stanowiły one część pięcioboju, rozgrywanego w Olimpii, na pewno zaś zapaśnicy startowali od 708 roku p.n.e. Wówczas to w igrzyskach miał triumfować Spartanin Eurybatos.

Podobną estymą cieszyły się zapasy w starożytnym Rzymie. Co prawda sienkiewiczowski Ursus jest postacią fikcyjną, jednakże na każdych praktycznie świętach czy ucztach, wystawianych w patrycjuszowskich domach czy cesarskim dworze, odbywały się walki zapaśnicze z udziałem podobnych do ligijskiego Ursusa olbrzymów.

Tradycja zapaśnicza nie zanikła całkowicie w średniowieczu, jednakże dopiero okres renesansu przyniósł odrodzenie tej sztuki walki. Zainteresowanie starożytnym światem znów przyniosło modę na zapasy.

W XIX wieku we Francji został stworzony kanon zasad pojedynków zapaśniczych, dzięki którym narodził się styl klasyczny. Bynajmniej nie były to zapasy, jakie uprawiano w tych antycznych państwach, jednakże postanowiono w ten sposób uszanować tradycję tego sportu, wywodzącą się z tych państw.

W tym samym okresie w Anglii i Stanach Zjednoczonych zrodził się styl walk zapaśniczych, który po latach przekształci się w zapasy wolne. Nazywane "catch-as-catch-can", czyli "chwytaj jak możesz", stanowiły początkowo jedną z niewyszukanych rozrywek prostego ludu. Rosnąca popularność tego rodzaju zabaw spowodowała, że stopniowo ujmowano ją w karby sportowych zasad i tak narodził się nowy rodzaj sportu.

Styl klasyczny pojawił się w Atenach w 1896 roku. Już osiem lat później w igrzyskach olimpiadzie zadebiutowali zapaśnicy w stylu wolnym. Premiera tej konkurencji odbyła się w amerykańskim St. Louis. Od tego momentu tylko raz, w 1912 roku w Sztokholmie, zabrakło tej dyscypliny w programie olimpijskim. W każdych następnych zawodach wolniacy rywalizowali już obok zapaśników klasycznych o olimpijskie medale.

Igrzyska w Sztokholmie przeszły do historii nie tylko ze względu na absencję zawodników, uprawiających styl wolny, ale i dramatyczną walkę, jaka miała miejsce w turnieju zapasów klasycznych. W półfinale Estończyk Martin Klein pokonał reprezentanta Finlandii, Alfreda Asikainena, dopiero po 11 godzinach i 40 minutach walki. To rekord długości trwania zapaśniczego pojedynku na olimpiadzie, który nigdy nie będzie poprawiony - walki są obecnie limitowane czasowo.

W Atenach dwudziestu zawodników w każdej wadze zostanie podzielonych na grupy (cztero- i trzyosobowe), w których każdy będzie walczył z każdym. Zwycięzcy grup trzyosobowych zmierzą się w ćwierćfinałach. Ci, którzy wygrali w czteroosobowych grupach, awansują od razu do półfinałów. Zwycięzcy tej fazy zawodów zmierzą się o złoty medal, przegrani o brązowy.

W zapasach - tak klasycznych jak i wolnych - należy raczej mówić o narodowych zespołach niż pojedynczych zawodnikach jako o faworytach do złotego medalu. W pierwszym ze stylów dominują od lat reprezentanci Rosji, którzy występując jeszcze w barwach ZSRR i WNP zdobyli 37 złotych medali. W walce o medale olimpijskie nie brakowało białoczerwonych, apogeum ich sukcesów miało miejsce w Atlancie w 1996 roku, kiedy to zadziwili cały zapaśniczy świata zdobywając trzy złote krążki, jeden srebrny i jeden brązowy. W Sydney niestety nie sprawili medalowej niespodzianki.

Medale przypadły zawodnikom z piętnastu państw, a najwięcej - cztery zdobyli Rosjanie, Kubańczycy i Amerykanie po trzy, po dwa reprezentanci Gruzji i Korei Południowej.

Ogromną niespodziankę sprawił Amerykanin Rulon Gardner pokonując wśród najcięższych (waga 130 kg) trzykrotnego mistrza olimpijskiego (Seul, Barcelona, Atlanta) Rosjanina Aleksandra Karelina, który nie przegrał pojedynku od 1987 roku.

W zapasach w stylu wolnym nie ma takiej dominacji jednego państwa - W Sydney medale wywalczyli zawodnicy z 15 krajów, a najwięcej - pięć przypadło Rosjanom, a cztery Amerykanom.

Nie obeszło się wśród wolniaków bez przypadku dopingu. Niemiec Alexander Leipold, który zdobył pierwszy od 40 lat złoty medal dla Niemiec został później zdyskwalifikowany, a miejsce na najwyższym stopniu podium w wadze 76 kg zajął Amerykanin Brandon Slay. Moon Eui-Jae (Korea Płd.) zamienił medal brązowy na srebrny, a z brązu cieszył się później Turek Adem Bereket. Polscy wolniacy wrócili z Antypodów bez medalu.

W dotychczasowych występach olimpijskich polscy zapaśnicy wywalczyli 23 medale, w tym 5 złotych, 9 srebrnych i 9 brązowych. Pierwszy medal - brązowy w stylu wolnym zdobył w Rzymie przed 44 laty Tadeusz Trojanowski.

W gronie polskich multimedalistów olimpijskich w czołówce z dwoma złotymi medalami plasuje się triumfator igrzysk w Seulu i Atlancie w zapasach klasycznych Andrzej Wroński.

Program rywalizacji w hali Ano Liossa:
kobiety
styl wolny 22-24 sierpnia

mężczyźni
styl klasyczny 24-26 sierpnia
styl wolny 27-29

W gronie 60 olimpijskich sędziów znalazło się dwóch Polaków: Grzegorz Brudziński i Andrzej Supron.


http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974
Judo to sport walki o rodowodzie japońskim. I w tym właśnie kraju zadebiutował na Igrzyskach Olimpijskich, w 1964 roku w Tokio.

Przepisy judo zostały opracowane w 1882 roku przez legendarnego prof. Jigoro Kano. Sportowe judo wywodzi się z innej sztuki samoobrony, ju-jitsu, od wieków praktykowanej w krajach azjatyckich. Ju-jitsu było jednakże zbyt niebezpieczną techniką walki wręcz i nie uznano jej za rodzaj sportu.

Dopiero prof. Kano oczyścił ju-jitsu z niebezpiecznych chwytów i ciosów, dając początek technice, nazwanej później judo. W Japonii zyskała ona niesłychaną popularność; według danych, pochodzących z tego kraju tajniki tej walki opanowało niemal 90 procent Japończyków.

Nic dziwnego, że kiedy w 1964 roku igrzyska odbywały się w Tokio, judo zostało włączone do programu olimpijskiego. Japończycy, jako gospodarze imprezy, mieli prawo wytypować jedną dyscyplinę do grona sportów olimpijskich. Wybór zatem mógł być tylko jeden - męskie judo stało się pierwszym azjatyckim sportem walki, włączonym do programu olimpijskiego.

Na pierwszej olimpiadzie judocy (kobiece judo zadebiutowało na olimpiadzie w 1992 roku) walczyli w czterech kategoriach. W trzech z nich wygrali reprezentanci gospodarzy, ale ponieśli porażkę w najbardziej prestiżowej kategorii - open. Bożyszcze Japonii, trzykrotnego mistrza tego kraju, Akio Kaminagę, pokonał Holender Anton Geesink. Wynik ten poraził cała Japonię, pechowy judoka, jakby nie było zdobył srebrny medal olimpijski, próbował po porażce popełnić harakiri. Dzisiaj rywalizacja w kategorii open nie znajduje się w programie olimpijskim.

Jednym z najsłynniejszych zawodników w historii światowego judo jest Japończyk Yoshihiro Yamashita. Był faworytem igrzysk 1980 roku (wygrał 194 walki z rzędu). Jednakże Japonia, jak wiele innych państw, odmówiła przyjazdu do Moskwy, z powodu agresji ZSRR na Afganistan. Nie pomogły błagania zawodnika, który ze łzami w oczach prosił przed kamerami telewizyjnymi swój związek o zmianę decyzji. Do Moskwy nie pojechał.

Yamashita jednak dopiął swego. Cztery lata później wystartował w Los Angeles i mimo, iż na turnieju olimpijskim już w drugim pojedynku odniósł kontuzję, zdobył olimpijskie złoto.

Judo kobiet znalazło się na olimpiadzie w 1992 roku w Barcelonie. W programie igrzysk zaznaczyło jednak wcześniej swoją obecność - w Seulu, jako dyscyplina pokazowa. Polska w Korei Południowej zostawiła swój ślad - trzecie miejsce zajęła Bogusława Olechnowicz.

Reprezentanci Polski zdobyli osiem medali olimpijskich. Trzy - złote - stały się udziałem Waldemara Legienia i Pawła Nastuli. Legień wpisał się do annałów olimpijskiego judo - jako jedyny z trzech judoków na świecie sięgnął pod dwa złote medale na dwóch kolejnych olimpiadach (i to w dwóch różnych kategoriach - w Seulu w wadze 78 kg, w Barcelonie - w 86 kg). Nastula mistrzostwo olimpijskie zdobył w Atlancie, gdzie na drugim stopniu olimpijskiego podium stanęła Aneta Szczepańska. Prócz niej z polskich judoków srebro zagarnęli - Antoni Zajkowski w Monachium (pierwszy olimpijski medal polskiego judoki) oraz Janusz Pawłowski w Seulu. Brązowe medale zdobyli - Marian Tałaj w Montrealu i Pawłowski - w Moskwie.

W Atenach wystartuje sześcioro polskich judoków. W wadze 48 kg wystąpi Anna Żemła-Krajewska (Koka Jastrzębie), 70 kg - Adriana Dadci (AZS AWFiS Gdańsk) oraz 73 kg - Krzysztof Wiłkomirski (AZS UW Warszawa), 81 kg - Robert Krawczyk (Czarni Bytom), 90 kg - Przemysław Matyjaszek (Czarni Bytom) i +100 kg - Grzegorz Eitel (Gwardia Warszawa).

Polscy judocy nie należą do faworytów turnieju olimpijskiego. Jeden medal - spełniłby oczekiwania, dwa - przyniosły pełnię radości.

Wśród tych, których przed turniejem uważa się za stuprocentowych faworytów igrzysk, jest 29-letnia Japonka, Ryoko Tamura, która zapewne w Atenach wystąpi pod nazwiskiem męża - Tani (w grudniu wzięli ślub w Paryżu, on jest zawodnikiem baseballu). Ta filigranowa judoczka (walczy w wadze 48 kg, ma 146 cm wzrostu), sześciokrotna mistrzyni świata, przez sześć lat była nie pokonana (do 2002 roku). W swym dorobku sportowym to "kieszonkowe dynamo" (tak jest zwana przez swych sympatyków) ma także dwa medale olimpijskie - srebrny z Atlanty i złoty z Sydney.

Statystyka medalowa polskich judoków na Igrzyskach Olimpijskich:


Olimpiada Z S B

XVIII IO w Tokio 1964: bez udziału Polaków
XIX IO w Meksyku 1968: - " -
XX IO w Monachium 1972: - A. Zajkowski -

XXI IO w Montrealu 1976: - - M. Tałaj

XXII IO w Moskwie 1980: - - J. Pawłowski

XXIII IO w Los Angeles 1984: bez udziału Polaków
XXIV IO w Seulu 1988: W. Legień J. Pawłowski -

XXV IO w Barcelonie 1992: W. Legień - -

XXVI IO w Atlancie 1996: P. Nastula A. Szczepańska -

XXVII IO w Sydney 2000: - - -


http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974
Radosław Laskowski, trener polskich judoczek, ostrożnie wysiadł z autobusu w wiosce olimpijskiej. Zastanowiło mnie dlaczego tak ostrożnie schodzi ze schodów – pisze Życie Warszawy.

Tajemnica szybko się wyjaśniła. - Wracam właśnie z treningu no i jestem trochę poobijany - mówi szkoleniowiec. - Przyjechałem do Aten z dwiema zawodniczkami Anną Żemłą-Krajewską i Adrianą Dadci. Nie chcę, żeby sparingi odbywały między sobą, bo licho nie śpi. Dlatego sam trenuję z nimi na tatami. I nie będę ukrywał, że odczuwam to na własnej skórze: Ania i Adriana są w dobrej formie.

Żemła-Krajewska już w sobotę wystąpi na olimpijskim tatami. Podczas lotu do Aten zawodniczka tryskała humorem. Jakie ma szanse? - Ania ma za zadanie znaleźć się w pierwszej siódemce, co oznacza stoczenie co najmniej trzech pojedynków. Jeśli stoczy więcej walk - to będzie medal. Myślę, że trema jej nie zje - mówi Laskowski.


http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
paabloo ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3237 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 34974
Dwukrotny mistrz świata w judo, Arash Miresmaeili z Iranu, wycofał się z turnieju olimpijskiego po wylosowaniu, w pierwszej rundzie, rywala z Izraela.

W losowaniu turnieju judo (turniej w hali Ano Liossia), Miresmaeili trafił na Ehuda Vaksa z Izraela, w pierwszej rundzie walk w kategorii 66 kg.

Miresmaeili był siódmy w Sydney, a potem zdobył tytuły mistrza świata w 2001 i 2003 roku. Był jednym z pretendentów do złotego medalu igrzysk w Atenach. Kandydował też do niesienia flagi swego kraju podczas ceremonii otwarcia Igrzysk XXVIII Olimpiady.

Od czasu rewolucji islamskiej (1979 r.) Iran nie uznaje Izraela.

Sekretarz prezydenta Azjatyckiej Związku Judo, Hirofumi Otsuji, potwierdził, że Miresmaeili zostanie wycofany z grona uczestników turnieju judo w Atenach i odesłany do kraju.


http://www.ateny.wp.pl 

Grappling

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

muay thai

Następny temat

Adresy BJJ

Wheya