wpierw moosialam przebrnac przez wszystko, co zostalo tu napisane
po kolei - mam nadzieje, ze o niczym nie zapomne:
moim zdaniem postu nie ma po co podwieszac; tak jak stwierdzono - to post w celach informacyjnych a nie odkrycie ameryki; notabene i tak zapewnie dloogo bedzie znajdowal sie w ‘czoloowce’ najbardziej poczytalnych; poza tym wydaje mi sie, ze za podwieszeniem przemawiac bedzie nie tyle cel, w ktoorym czarnoochok napisal oow art /pierwotnie informacyjny/, ale przede wszystkim chec pokazania wpadki olimpu i zrobienia z tego wielkiego ‘halo’; owszem – moowie teraz czysto soobiektywnie – takie cos nie powinno miec miejsca – zaroowno sprawa etykiet, jak i sposoob potraktowania autora postu /co nie zdarza sie po raz pierwszy, lecz notorycznie/; traci na tym przede wszystkim wizeroonek firmy; jednak jesli taka jest jej polityka... cooz – mysle, ze kazdy wie, jak mozna dokonczyc te fraze; w kazdym badz razie osobiscie nie pochwalam takiego postepowania; konczac te kwestie – post zostanie dodany do ‘najciekawszych artoow dzialu’
kolejna sprawa – moje rzekome zdanie... a jest do czego? art czysto informacyjny – ok, dobrze, ze powstal; afera czarnoochok vs.
olimp? poniekad niepotrzebna; olimp_gate /etykiety i przytarcie nosa/...? soobiektywnie stwierdzam, ze lekcja otrzymana sloosznie; trywialnie zabrzmi, ale czlowiek uczy sie na bledach... najskooteczniej; oby tylko wyciagnieto z tej lekcji odpowiednie wnioski; robienie ‘halo’ przez reszte? ok, ale do pewnego stopnia i z umiarem... osobiscie nie przepadam az tak za aferami, jesli te wysoowaja sie poza granice – nazwijmy to – ‘informacyjne’; i tak jak son – trzymam sie od tego z daleka; nie widze sensu wtracania sie w coodze animozje i obrzoocania kogos inwektywami az do przesady– mimo to bede obserwowala sprawe
zaznaczam, ze nie stoje po zadnej ze stron sporu - nie bronie nikogo ani nie oskarzam – wyrazilam tylko SOOBIEKTYWNA opinie
to tyle ode mnie