Szacuny
2
Napisanych postów
72
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
1758
Mam lekko krzywy kręgosłup i mnie trochę boli przy martwym ciągu, wyciskaniu na barki itp. Nie wiem czy powinienem wykonywać te ćwiczenia, jeśli tak to co robić żeby nie zniszczyć sobie kręgosłupa? Doradźcie coś.
Pozdro
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
A co do lekarzy to i tacy się zdażają jak mnie, powiedział że nic mi nie poradzi na bóle tylko żebym przestał uprawiać sport. Tuman pi***olony. No i jak tu ich słuchać. Może racja że lekarze sportowi coś kumają
Szacuny
38
Napisanych postów
4168
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
16830
Ja też mam skrzywienie. Przez długi czas nie wykonywałem takich ćwiczeń jak martwy ciąg właśnie w obawie o to. Niedawno doszedłem jednak do wniosku że to jest zbyt dobre ćwiczenie aby z niego zrezygnować. W ciągach wchodzą na duże jak dla siebie ciężary, do 150 kg. Czasami po takiej serii czuję że w kręgosłupie coś jest nie tak, wtedy wykonuję zwij na drążku przez 5-10 s. Ogólnie staram się po takich seriach obciążąjących osiowo kręgosłup wykonywać takie zwisy. POZDR
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Muzyk -> te zwisy po cwiczeniu obciazajacym kregoslup (osiowo?) ktos ci poradzil czy sam wykombinowales (swietny pomysl szczegolnie po wyciskaniu w gore)?
Bo mi wlasnie 'specjalista' zakazal jakikolwiek cwiczen silowych - wydaje mi sie ze czlek bredzil bo sie troche zmieszal jak mu przyklady z plecakiem czy siatkami z zakupami podalem (niby lzejsze, ale bez rozgrzewki i koncentracji mozna sobie wieksze kuku zrobic).
Wogole stwierdzil, ze jak juz uroslem to bede krzywy do konca zycia (a co z ludzmi pod 40tke ktorzy lapia skolioze i z niej wychodza?) i moge tylko pogorszyc sprawe - odczucia podczas wizyty ze najlepiej jakbym sie qrna powiesil, a nie trul dupe spracowanym lekarzom... zadnych skierowan przeswietlenie etc... pol dnia z glowy na nic, nawet papierka z pieczatka nie chcial dac co dokladnie jest nie tak (ponoc skolioza+kofoza czy cos)... polska sluzba zdrowia, ehhhhh.
Pozdr. Marek
Szacuny
40
Napisanych postów
1621
Wiek
46 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
17763
Marek:
Nie wiem u kogo byles, ale dziwny to czlowiek. Co do siatek i plecaka to sie nie mial co mieszac, bo tego tak samo nie wolno.
"Wogole stwierdzil, ze jak juz uroslem to bede krzywy do konca zycia (a co z ludzmi pod 40tke ktorzy lapia skolioze i z niej wychodza?)" No to juz Cie wyprowadzam z bledu. Otorz nie rozrozniasz skolizoy strukturalnej i funkcjonalnej. Przy strukturalnej, ktora jest juz skolioza utrwalona mozesz co najwyzej starac sie ja ustabilizowac. Wtedy poglebia sie zaledwie 0,5 stopnia na rok (co daje 5 stopni na 10 lat). Funkcjonalna moze byc z powodzeniem leczona i mozna sie jej pozbyc. Dodatkowo w strukturalnej masz takie "atrakcje" jak zklinowacenia trzonow, utrwalone przykurcze itd.
Co do martwego ciagu w skoliozie. Ja bym sie jednak zastanowil powaznie nad tym krokiem... A zwisanie na drazku po 5 sekund...szkoda komentowac (pomijajac fakt, ze w niektorych wypadkach jest bardzo niewskazane). Taki zwis nie jest w stanie odbarczyc chyba nawet blokow I stopnia. Jesli juz to przynajmniej kilka serii zwisow i wydluzac to... Przez sekund to nawet miesnie nie zdaza sie rozluznic- zawisniesz na drazku i automatycznie miesnie kurcza sie, aby ustabilizowac cialo. Trzeba dac im czas na rozluznienie sie i rozciagniecie.
Pozdrawiam
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Mnie też nawalał kręgosłup przy martwym. A kiedyś tak mnie rąbneło że miałem z głowy siłke na dwa tygodnie, od tamtego czasu zamieniłem martwy na wzniosy tłuowia i mam święty spok, a mięśnie wzmacniają się fajnie. Polecam.
Szacuny
37
Napisanych postów
3062
Wiek
36 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
29715
NOM DOKŁADNIE, WEDŁUG MNIE WZNOSY TUŁOWIA TO LEPSZE ĆWICZENIE OD MARTWEGO , BO NIE MA TAKIEGO RYZYKA KONTUZJI, ORAZ JEST PO NICH FAJNA POMPA , WIĘC RÓB WZNOSY TUŁOWIA