mam pytanie dotyczące regeneracji złamanej kości w dłoni. Mój zrost jest już połączony, ale lekarz mówi, że ta kość zrosła się „cienko” — czyli połączenie jest słabsze niż normalnie powinno być. Mimo to funkcjonalnie ręka działa dobrze, mogę trenować z obciążeniem (np. ławka 50 kg, biceps 8 kg) bez bólu czy obrzęku.
Czy ktoś z Was miał podobną sytuację — chudy zrost, ale ręka nadal sprawna i mobilna? Jak to wyglądało u Was z siłą, sztywnością i ryzykiem ponownego złamania? Czy rzeczywiście słaby zrost musi oznaczać ograniczenia ruchowe albo ryzyko uszkodzenia? Jak wyglądała Wasza rehabilitacja i ewentualne operacje poprawiające zrost?
Kość musi się jeszcze zrosnąć bo zdecydowanie jest za małe. Lekarz odradzał ćwiczenia ale tak samo odradzał operacje a jednak się udała!
Chętnie posłucham Waszych doświadczeń i porad!
Krzysztof Piekarz