Jeśli uda mi się zejść niżej z BF, to tylko się ucieszę. Choć muszę dopracować ku temu jeszcze michę, bo widzę, że przybrałem 1,5 kg., choć to pewnie przez kreatynę. Mój metabolizm wszedł na wysokie obroty i żołądek ciągle domaga się jedzenia. Widać, że włączyły się u mnie mocno procesy masowo-siłowe hehe. Tygodniowy progres na wyciskaniu leżąc to 20% - w jedną sobotę robiłem serie 50kg 10-10-10-9 i w kolejną sobotę zrobiłem 60kg 10-10-10-9. Nabrałem też wspomniane 1,5-2 kg w 3 tygodnie - choć jak mówię, to może efekt kreatyny i samego "napełnienia" mieśni, a nie efekt dodatkowego smalcu. Michę raczej trzymam, myślę nawet by w niedzielę jednak nie robić dnia off, a trzymać michę 7 dni - zobaczę.
Poniżej zdjęcie risotto z mięsem mielonym z jelenia (sam mieliłem), rydzami (sam zbierałem) i szpinakiem.
Obecnie próbuje przejść na dziczyznę - trochę drogo, ale podobno warto - zobaczymy.

Poniżej zdjęcie risotto z mięsem mielonym z jelenia (sam mieliłem), rydzami (sam zbierałem) i szpinakiem.
Obecnie próbuje przejść na dziczyznę - trochę drogo, ale podobno warto - zobaczymy.




