Cześć, od 2,5 roku chodzę na siłownię i regularnie trenuję podciąganie, ale mam dziwny problem ponieważ nie jestem w stanie zrobić więcej niż 5/6 podciągnięć. Przy ostatnim powtórzeniu czuję już mocne zapompowanie i wręcz palenie w bicepsach. Zacząłem więc trenować z gumą oporową, 40/55 kg więc mocna, przy mojej wadze 75kg lekko powinienem zrobić koło 20 powtórzeń ale przy 11-12 powtórzeniu jest podobny problem tyle że uczucie palenia jest jeszcze gorsze. Spróbowałem więc trenować na maszynie do podciągania, efekt podobny, koło 10-12 powtórzeń i poczucie palenia, zapompowania. Postanowiłem więc trenować z obciążeniem, 2,5kg, potem 5kg, potem 7,5kg, za każdym razem dochodziłem do 5/6 powtórzeń i nie jestem w stanie zrobić więcej, odcina mi power.
Trenuję chwytem młotkowym, zastanawiam się gdzie może leżeć problem, obecnie próbuję zwiększyć objętość treninową tak, że kończę na serii w której nawet raz nie jestem w stanie się podciągnąć, 3 min przerwy między serami. Może ktoś się spotkał z podobnym problemem, ponieważ jestem zdeterminowany żeby dojść do 20-30 podciągnięć w serii.
Trenuję chwytem młotkowym, zastanawiam się gdzie może leżeć problem, obecnie próbuję zwiększyć objętość treninową tak, że kończę na serii w której nawet raz nie jestem w stanie się podciągnąć, 3 min przerwy między serami. Może ktoś się spotkał z podobnym problemem, ponieważ jestem zdeterminowany żeby dojść do 20-30 podciągnięć w serii.


Krzysztof Piekarz