Witam,
1. 28 lat
2. M
3. Redukcja
4. 98>88kg
5. 176cm
6. ok. 25-30%
7. Raz w tygodniu kilkugodzinny wypad w góry, czasem w tygodniu krótszy
8. trekking
9. Każde odchudzanie zakończone po kilku miesiącach z uwagi na brak rezultatów co kończyło się finalnym wzrostem wagi
10. ok. 4 miesiące temu robiłem rozszerzone badania krwi, generalnie wszystko ok tylko podwyższony cholesterol i tłuszcz głownie na brzuchu
11. witaminy/minerały, D3+k2, na noc melatonina i ashwagnda, od ok. miesiąca 1 kapsułka ThermoSpeed dziennie
Ok. 4,5 miesiąca temu zacząłem redukcje, zapotrzebowanie do zredukowania wg. kilku kalkulatorów online wyszło w okolicach 2800kcal (m, 176cm, 98kg, raz w tygodniu wypad w góry).
Przez pierwsze dwa tygodnie waga nie drgnęła, zszedłem do 2500 kcal, kolejne 2 tygodnie nic więc zredukowałem do 2100kcal. Na tym pułapie w dwa kolejne miesiące zeszło 10 kg. Mija kolejne 1,5 miesiąca i pomimo utrzymania kaloryki i zwiększenia aktywności (dłuższe i intensywniejsze chodzenie po górach, głównie raz w tygodniu) waga stoi. W tym miesiącu sumarycznie wyszło ok. 90km w górach (6 wypadów), teoretycznie ok. 7800 spalonych kcal aczkolwiek aplikacja nie jest wiarygodna w 100%. Dalsze cięcie kalorii wydaje mi się bezcelowe tak samo jak dokładanie aktywności. Dodatkowo jak dla mnie w lustrze sylwetka nie zmieniła się ani trochę pomimo utraty tych 10 kg. Proszę o sugestie co dalej.
Pozdrawiam.
1. 28 lat
2. M
3. Redukcja
4. 98>88kg
5. 176cm
6. ok. 25-30%
7. Raz w tygodniu kilkugodzinny wypad w góry, czasem w tygodniu krótszy
8. trekking
9. Każde odchudzanie zakończone po kilku miesiącach z uwagi na brak rezultatów co kończyło się finalnym wzrostem wagi
10. ok. 4 miesiące temu robiłem rozszerzone badania krwi, generalnie wszystko ok tylko podwyższony cholesterol i tłuszcz głownie na brzuchu
11. witaminy/minerały, D3+k2, na noc melatonina i ashwagnda, od ok. miesiąca 1 kapsułka ThermoSpeed dziennie
Ok. 4,5 miesiąca temu zacząłem redukcje, zapotrzebowanie do zredukowania wg. kilku kalkulatorów online wyszło w okolicach 2800kcal (m, 176cm, 98kg, raz w tygodniu wypad w góry).
Przez pierwsze dwa tygodnie waga nie drgnęła, zszedłem do 2500 kcal, kolejne 2 tygodnie nic więc zredukowałem do 2100kcal. Na tym pułapie w dwa kolejne miesiące zeszło 10 kg. Mija kolejne 1,5 miesiąca i pomimo utrzymania kaloryki i zwiększenia aktywności (dłuższe i intensywniejsze chodzenie po górach, głównie raz w tygodniu) waga stoi. W tym miesiącu sumarycznie wyszło ok. 90km w górach (6 wypadów), teoretycznie ok. 7800 spalonych kcal aczkolwiek aplikacja nie jest wiarygodna w 100%. Dalsze cięcie kalorii wydaje mi się bezcelowe tak samo jak dokładanie aktywności. Dodatkowo jak dla mnie w lustrze sylwetka nie zmieniła się ani trochę pomimo utraty tych 10 kg. Proszę o sugestie co dalej.
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz