Nie rozumiem w takim razie, dlaczego wcześniej (przy ~2300kcal) waga leciała, a jak zwiększyłem do 2500 to się zatrzymała?
BMR: 989,01 + 1175 -118,08 + 5 =
2050,93kcal
TEA (przy niskiej intensywności; siłowy): 420 + 420 + 420 + 82,04 + 82,04 + 82,04 = 1506,12kcal /// (przy średniej intensywności, aerobowy): 225 + 225 + 35 + 35 = 520kcal /// 1506,12 + 520 =
2026,12kcal : 7 = 289,45kcal
BMR + TEA = 2050,93 + 289,45
2340,38kcal +
300kcal (NEAT) =
2640,38kcal
2640,38 + 158,42 = 2798,8 ~
FINALNIE:
2800kcal (zero kaloryczne???)
+ wynik z kalkulatora SFD załączony:
3805kcal (zero kaloryczne)
+ wynik z kalkulatora maczfit:
3800kcal (zero kaloryczne)
+ wynik z kalkulatora FS:
3280 (zero kaloryczne)
Zdaje sobie sprawę, jak rozbieżne są to wyniki...w swoich obliczeniach przyjąłem to, że jestem raczej endomorfikiem, mam siedzącą pracę, robię ~8 tyś kroków dziennie i ćwiczę te 5 razy w tygodniu (X3 siłownia X2 basen).
A każdy z nich pokazuje co innego.
Wiem jedno: przy 2500kcal stoję w miejscu. Przy 2300kcal waga leciała w dół (byłem głodny...).
Czy przy wyższej kaloryce waga nie poleci w górę?
Jaki poziom powinienem przyjąć?
Nie potrzebuje odpoczynku - dobrze się czuje, chciałbym gubić wagę przy nawet niewielkich spadkach kg (nie chciałbym stracić masy mięśni...)
Zmieniony przez - Xus12 w dniu 2022-12-02 09:39:07