Witam, mam 181 wzrostu i 66 wagi - 17 lat. Ciężko na siebie w lustrze patrzyć :D chciałbym przybrać na masie mięśniowej. Bardzo lubie uprawiać sport, prawie dziennie troche km robie na rowerze i ostatnio by sie wyczilowac i miec lepsza kondycje wieczorami biegam ( 4km w 20 min). Przez duzy ruch mam mało tłuszczu, jestem szczuply. Najbardziej chciałbym przybrac w bicku, klata i barki. Od jakiegos czasu podciagam sie troche, hantlami cwicze i robie rozne pompki. Jem tyle by pojesc, przez stres przez szkole nie jest latwo. (Sniadanie: winerki czy cos i kanapki, SZKOŁA: znow kanapki albo kołacz, OBIAD: zupa, jakies rozne miesa, takie klasyczne dania, WIECZOREM: kanapki, serek czy cos i wiadomo ze podczas dnia sie cos slodkiego poje). Mam kilka małych pytań. Masa mi zbytnio nie przybywa, mysle ze jak zjem wtedy na liczniku jest wiecej ale zaraz spale to i w ciele nic sie nie zmienia i waga dalej niska, chyba 2 dni temu wazylem prawie 68 a dzis mam 66. Chce w koncu 70 dobić ale nie tłuszczem. Jest sens tyle cwiczyc czy np odpuscic teraz to bieganie??? Co byście zrobili w mojej sytuacji, jak sie zmusic do jedzenia by nie porzygac sie :DDD. Nie wiem jak wygladam, jedni mowia ze nie jestem chudy a ja sie zle czuje ze sobą i nadgarstki tez mam chude.
Zmieniony przez - maciek20001 w dniu 2018-01-07 22:06:20
Zmieniony przez - maciek20001 w dniu 2018-01-07 22:06:20


Krzysztof Piekarz