Słyszałem niejedną historię, że suple z USA (min. kreatyna i odżywki wysokobiałkowe) są o niebo lepsze od tych, które można kupić w Polsce. Poza tym z tego co wiem ceny są tam niższe. Za miesiąc lecę na wakacje do roboty do NYC i będę mógł odwiedzić parę sklepów
Co o tym sądzicie, czy te amerykańskie są rzeczywiście lepsze od naszych? A jeśli tak, to jakie białeczko i kretkę (jakich firm) warto kupić?
Co o tym sądzicie, czy te amerykańskie są rzeczywiście lepsze od naszych? A jeśli tak, to jakie białeczko i kretkę (jakich firm) warto kupić?
Krzysztof Piekarz

