Szacuny
1
Napisanych postów
12
Wiek
41 lat
Na forum
6 lat
Przeczytanych tematów
2234
Lubię biegać pod górę na bieżni, biegałam tak kiedyś, ale przestałam, bo wyczytałam, że bieganie dobije mi metabolizm do końca. Mogę robić takie interwały raz w tygodniu, tj. bieg pod gorę ok 8% wzniesienia przeplatane z truchtem po płaskim? Najwyższe tętno wychodziło mi ok 168-172 max, nie wiem czy to można uznać za maksymalne dla mnie. Do tego więcej kroków i jakiś basen lub łyżwy w weekend będzie ok?
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36464
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683010
Z tym bieganiem pod górkę to uwaga na kolana. ja bym zaczął od jednostajnego tempa i raczej po płaskim - no i też żeby to nie był jakiś maraton. Wszystko w ramach aktualnych swoich możliwości. Więcej kroków, basen - bardzo fajna opcja.
Szacuny
2430
Napisanych postów
12124
Wiek
40 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
591142
Węglowodany najlepiej na początku rozłożyć równo ja cały dzień a jeśli chciałabyś coś przesuwać to prędzej rano bez węgli a na kolację więcej. Ale po równo to dobre rozwiązanie na początek odgarniania diety.
Szacuny
1
Napisanych postów
12
Wiek
41 lat
Na forum
6 lat
Przeczytanych tematów
2234
Powoli mijają 4 tygodnie na 2000 kcal. Starałam się trzymać diety,rozpisałam sobie siedem zestawów i jadłam po 2-3 dni wg nich. Słabe punkty to weekendy, po drodze był Sylwester i urodziny mojego męża, ale starałam się pilnować. Trening robię 3 razy w tygodniu, w ubiegłym tygodniu udało się tylko raz, byłam chora i nie dałam rady. W każdym tygodniu dodaję ciężar. Moja waga początkowa to 80,5 kg (po świętach to cud), dziś rano było 80,6 kg, więc można powiedzieć, że się nie zmieniła. Teraz chciałabym zacząć redukcję, pod koniec lutego jadę na tydzień na narty, a ledwie wbijam się w spodnie z ubiegłego roku, bardzo proszę o pomoc co dalej