Robilem program Super dunk i szczerze go nie polecam.Zacząłem go robić z naprawde solidną rozgrzewką,trzymałem się wszystkich zasad i naprawdę sie do niego przykładałem.Niestety podczas jednego treningu coś mi w kolanie przeskoczyło,ale mimo tego,że czułem,że coś jest nie tak to dalej trenowałem z niemniejszym zapałem.Zacząłem smarować kolano naproxenem i cały czas trenowałem.Aha do slum dunka dodałem jeszcze bieganie(tak ze 3 razy w tygodniu) ale takie lightowwe to bieganko 30 minut raczej wolnym tempem.Niestety to miejsce cały czas było osłabione(zewnętrzna część kolana).Pewnego dnia jakoś w 5 tygodniu dunka poszedłem pograć w kosza na sale i gdy broniłem nisko na nogach podczas przemieszczania się nastapiło dziwne chrupnięcie w kolanie i niestety musiałem sobie odpuścić dalsze granie:/.No przyzam się szczerze,że tylko na jakies 10 minut:),bo wszedłem na boisko i skakałem na jednej nodze stosując popularną strategie na partyzanta(cały czas pod koszem przeciwnika).No i musiałem się udać do lekarza na nastepny dzień.Rozpoznanie brzmiało:"Skręcenie kolana prawego z podejrzeniem uszkodzenia łąkotki bocznej".Niestety trening slum dunk zadziałał negatywnie na moje kolano:/,ale tez miała na to wpływ moja nierozważność,bo jak czułem,że mam osłabione kolano to mogłem zaniechać treningów.Generalnie powiem też,że podobnie jak przedmówcy polecam trening na siłowni,daje naprawde wyborne rezultaty:).Pamietam,że jak trenowałem nogi na siłowni to naprawde jump mi się wyśmienicie poprawił.Tylko,że należy pamiętać,żeby nie ograniczać się do samych czworogłowych ud(
przysiady ze sztangą trenują tę partię mięśniową),lecz także dwugłowe i obowiązkowo łydki,ponieważ trenując łydki poprawimy dynamikę wybicia.Powodzenia panowie w poprawianiu wyskoku,a ja was żegnam szykując się do rehabilitacji kolana:).Nareczqa.