Siema. Mam 15 lat i od września będę w internacie mieszkać, bo mam 70 km do szkoły. Problem w tym, że internat jest w dzielnicy gdzie pełno patusow i ćpunów, a ja no nie ukrywajmy nie jestem typowym chłopakiem z bloków. Nigdy nie miałem do czynienia z dżentelmenami w trzech paskach, więc nie wiem jak się zachować jak się do mnie dowalą. Nie chcę dostać w pysk, ani nie chce stracić fona i pieniędzy, więc co robić jak dojdzie do konfrontacji?
Mam jakąś tam wiedzę o walce, bo mój wujek boks ćwiczy i razem z nim trenuje,i mi daje porady, ale raczej trzem patusom nie dam rady, jeszcze nie daj Boże jak będą z sprzętem. Jakie są wasze porady?
Moje gabaryty to 183 cm, 75kg, ćwiczę na silce od 2 lat i jako tako jestem wielki, ale w koszulce L albo XL wyglądam jakbym w ogóle nie ćwiczył, poza tym chcąc nie chcąc mam kręcone włosy i to już sprowokowało parę osób do do*ebania się do mnie.
Mam jakąś tam wiedzę o walce, bo mój wujek boks ćwiczy i razem z nim trenuje,i mi daje porady, ale raczej trzem patusom nie dam rady, jeszcze nie daj Boże jak będą z sprzętem. Jakie są wasze porady?
Moje gabaryty to 183 cm, 75kg, ćwiczę na silce od 2 lat i jako tako jestem wielki, ale w koszulce L albo XL wyglądam jakbym w ogóle nie ćwiczył, poza tym chcąc nie chcąc mam kręcone włosy i to już sprowokowało parę osób do do*ebania się do mnie.
Krzysztof Piekarz
Możesz kanałami chodzić albo po dachach, tam cię nie dopadną