Mnie akurta interesowały walki meżczyzn. No dobra i nastolatków ( półśrednia ).
Co do młodziezy - nie ma co mówić.
Co do Janka. Trochę się stresowałem widząc, że Luc idzie po nogi. Wiemy jakie gnp mają AKA. Ale Janek pięknie to bronił. Nie dał się w zasadzie sprowadzić na glebie, anie tym bardziej jakkolwiek skontrolować. Widać, że Luc miał przygotowane w zasadzie tylko to i middle i high kicki. Janek jednak nieźle pracował na nogach i straszył przeciwnika. Na sam koniec ten
high kick, który widać, że sieje jednaka spustoszenie. Druga runda i znowu Rockhold to jedyne co pokazał to 1-2 kopnięcia i próbe zejścia po nogi. Jeśli dobrze pamiętam pierwszy cios poszedł gdy spróbował skrócić dystans i został podłączony. Jak się skończyło widąc było.
Co do walki wieczoru. Ja typowałem ją dla Santosa 1, 4 i 5 runda dla niego. Bardzo mądrze zawalczył. Świetne low kicki i widać było, że już pod koniec pierwszej rundy JJ ucieka z nogą. Szkoda tej nieszczęsnej drugiej rundy. Widać, że JJ dalej atakował nogę. Acz już w 3 widząc, że Santos dalej prze widział, że to nie da efektu. 4 i 5 runda dalej kontrola, ale Santos się nie cofa i probuje kilku kończacych ataków. Ale z powodu braku mobilności nie jest w stanie skończyć przeciwnika. Ale jednak to on zostawia lepsze wrażenie i dlatego punktuję te rundy dla niego. Wszyscy zwracają uwagę, na to, że nie próbował sprowadzać. A może bał się wejścia na pięść przeciwnika. Skrócenie dystansu z ograniczonym mobilnie przeciwnikiem byłoby głupie
Wyraźnie widać, że pod ciągłą kotrolą JJ to nie będzie ten sam zawodnik. Po raz kolejny widać, jak dużo w jego "umiejętnościach" jest efekt pulsacyjny. Do tego Santos pokazał jedną z jego luk w grze i każdy będzie próbował ograniczyć jego mobilność. Jeśli dalej będzi kontrolowany w takim trybie to coś czuję, że w ciągu 2-3 walk będzie pokonany
Co do następnych zestawień na szczycie półcięzkiej. Nie jestem zwolennikiem szybkich rewanży. Ale jednak pierwszy w kolejce dla mnie jest Santos. Split ( wg mnie słuszny ), wczesna kontuzja i postawa mistrza jednak pokazują, że rewanż ma tu sens. Ale tylko wówczas jeśli Santos będzie w stanie wrócić do treningu w miarę szybko i być gotowym do walki do końca roku. Nie ma co blokować dywizji. Jeśli nie Santos to widzę 3 nazwiska wysoko w rankingach, do tego mających sens. Cormier - nie ma szans, chyba że w cięzkoej. Ale JJ na 200% tam nie pójdzie jeśli nie doda do treningu strzykawki. Więc on odpada z rozważań. Zostają Smith, Janek i wg mnie Anderson. I to tego ostatniego widzę, pierwszego w kolejce jeśli JJ będzie chciał znowu szybko walczyć. Po pierwsze 3 zw z rzędu z solidnymi nazwiskami. Do tego pół roku nie walczył, więc będzie gotowy najszybciej. Więc dla mnie to pewniak. Smitha po postawie w walce o pas jednak nie widzę w tej układance, chyba że Dana chce dać łatwe zwycięstwo JJ. Ale kibice na to będą chcieli patrzeć - po postawie w pierwszej walce. Dlatego on idzie na koniec kolejki. I będzie musiał stoczyć pewnie 2 walki z mocnymi nazwiskami - Reyes, Walker, może Latifi. I albo wróci na dobre tory, albo będzie promował kolejnego pretendenta. Janek jest wg mnie trzeci w kolejce. Nie chciałbym długiej niekatywności, ale będzie musiał stoczyć jeden pojedynek. I tu jeśli ma cokolwiek do powiedzenia napierałbym na walkę z Shogunem albo Gloverem. Obaj do ogrania, Obaj dobre nazwiska. Do tego dosyć wysoko w rankingach. Więc mogłoby to przejść. Do tego jak wiele razy Janek podkreślał jego marzeniem jest walka z pierwszym z tych Panów. Zdaję sobie sprawe, że Janek sportowo jest ścisłym topem, ale niestety jego wartość marketingowa za oceanem jest dosyć niska. Więc musi ciężej pracować.
Tak widzę sytuację stety/niestety
Zmieniony przez - gooru w dniu 7/8/2019 9:44:48 AM