rzucałem ze trzy dni temu info w jakimś poscie ale dobra rzuce i tu:
a więc kolarstwo to specyficzna dyscyplina i wymaga innego podejścia. kiedyś sam to trenowałem z tym, że mtb...
A więc tak:
jak wiadomo wysiłek kolarza jest długi... przeważnie jest to pare godzin trenigu na raz...pomine na razie zawody...
organizmowi należy zapewnić jak najwięcej energii i to w różnej postaci tak aby paliwa w pewnym momencie nie zabrakło.
a więc tu najlepsze będzie CARBO... firma nieistotna albowiem każda ma dobre w swojej ofercie...
carbo pijemy w szczególności przed wysiłkiem podczas niego i co bardzo ważne bezpośrednio po nim.
podczas treningu to carbo możemy zmieszać z izotonikiem w stylu isostar, który dodatkowo naładuje nasz organizm wypacanymi elektrolitami i minerałami...
w kolarstwie bardzo często mamy do czynienia ze skurczami mięsni... często spowodowanie jest to niedoborem magnezu...dlatego przyjmujemy preparat magnezowy najlepiej w wit B6 albowiem w jej obecności lepiej się wchłania... takich preparatów jest mnóstwo w aptece.
no ale trenując musimy również zwiększać siłę jak i masę mięśni aby na finiszu wyprzedzic Mario Cipoliniego

a więc białko...najważniejszy budulec mięśni... jako że kolarstwo pochłania mnóstwo kalorii lepiej od razu zaopatrzyc się w bulka w stylu
Profi Whey Mass Olimpu...
podczas wysiłku wypacamy ogromną ilośc mikroskładników... a więc zestaw witaminowy typu SUPRADYN, VITARAL, CENTRUM z tańszych lub DAILY CAPS, SPECIAL TWO z droższych...
dobrym rozwiązaniem jest też zakup aminokwasów o łańcuchach rozgałęzionych BCAA lub tauryny w celu zapewnienia ochrony mięśni przez zniszczeniem...
i pijcie!! cały czas pijcie!! w badaniach naukowych przyjmuje się że w kolarstwie należy pić średnio jedną szklankę wody na 15 min... to sporo ale takie jest zapotrzebowanie organizmu podczas upalnego dnia w siodle

to bardzo ważne!! organizm odwodniony, pozbawiony energii z węglowodanów jest bezużyteczny...