Po schudnięciu 10 kilogramów od stycznia mój progres się zatrzymał i nic nie idzie
W 2016 stosowałam głodówki (wiem wiem głupie ale było to spowodowane stanem psychicznym) potem jeszcze czasami się zdarzało ale już rzadko. Od września strałam się jeść dużo ale jedząc 1200 do tego robiąc cardio co pare dni i siłowe nie byłam wcale głodna i nie mogłam wcisnąć w siebie nic więcej mimo ze chciałam jeść 1500 conajmniej
Efekty były ale teraz od stycznia wygladam nadal tak samo. Lato idzie a ja nadal nie chudnę. Od miesiąca jestem na diecie u chwalonej trenerki personalnej z Wrocławia ale nadal nic mimo ze jem więcej i więcej ćwiczę. Dwa razy miałam podejrzenie problemów z tarczyca ale przy usg niby nic nie wychodziło. Wszystkie inne badania w normie.
Nie wiem co robić przerwy w diecie nic nie dają, więcej cardio tez nic nie daje
W 2016 stosowałam głodówki (wiem wiem głupie ale było to spowodowane stanem psychicznym) potem jeszcze czasami się zdarzało ale już rzadko. Od września strałam się jeść dużo ale jedząc 1200 do tego robiąc cardio co pare dni i siłowe nie byłam wcale głodna i nie mogłam wcisnąć w siebie nic więcej mimo ze chciałam jeść 1500 conajmniej
Efekty były ale teraz od stycznia wygladam nadal tak samo. Lato idzie a ja nadal nie chudnę. Od miesiąca jestem na diecie u chwalonej trenerki personalnej z Wrocławia ale nadal nic mimo ze jem więcej i więcej ćwiczę. Dwa razy miałam podejrzenie problemów z tarczyca ale przy usg niby nic nie wychodziło. Wszystkie inne badania w normie.
Nie wiem co robić przerwy w diecie nic nie dają, więcej cardio tez nic nie daje
Krzysztof Piekarz