Ja poleciłbym krav-magę, głównie dlatego, że to nauka samoobrony i przykłada dużą wagę do treningu obrony przez atakiem na ulicy. Jeżeli jest inny system, który uczy tego samego to również się nada. Wszelkie sztuki walki oraz sporty również będą użyteczne, jednak uczą one walki wg pewnych zasad, a na ulicy nie ma ani zasad , ani sędziego, jest tylko rzeczywistość. Kurs samoobrony jest dobry, jeżeli jego instruktor na samym początku uświadomi cię, że walki na ulicy trzeba przede wszystkim unikać, gdyż nigdy nie wiemy jak się skończy zarówno dla nas jak i przeciwnika. Może się zdarzyć, że ktoś to ćwiczy krav maga przez 2 miesiące podczas obrony zabije napastnika, bo ten walnie głową w krawężnik.
Walka na ulicy to poważna sprawa i należy jej unika jeśli to tyle możliwe, a ucieczka przez napastnikami to żaden wstyd. Jeżeli instruktor podziela taki pogląd to znaczy , że trafiłeś do dobrej szkoły. Dyskutowanie , jaki system jest bardziej skuteczny, nie ma sensu, bo dużo większe znaczenie ma wytrenowanie, obycie z obiciem i pewne nawyki. Co ciekawe, najważniejsze rzeczy , które ja wyniosłem z jej treningów to nie jak się bić, ale świadomość zagrożeń, zwiększanie czujności w pewnych sytuacjach, może dlatego , że treningi miałem z policjantami. Przykład. idę ulicą po zmroku, na przeciwko idzie 2 panów, zawsze ściskam w pięści zwykłe klucze do obrony i obserwuję panów uważnie. Klucz w pięści może służyć jak kastet , albo po to aby rzucić w nim w twarz atakującego, aby na 1 sekundę go zdekoncentrować. Staram również się ich mijać od otwartej strony (np od ulicy , nie ściany budynku, obserwuję też szersze otoczenie, biorę pod uwagę, że mogę być zaatakowany, również z tyłu. tego nauczyła mnie kravka , oprócz oczywiście technik, myślę, że na boksie tego nie uczą :) Napastnicy na ulicy to nie bokserzy, ale często wykorzystują element zaskoczenia, najważniejsze to nie dać się zaskoczyć, czasem lepiej przejść na 2 stronę ulicy, a jeżeli napastnik za tobą biegnie, to przynajmniej znasz jego intencje i traci element zaskoczenia czyli znaczną część swojej przewagi.