Nówka na forum. Postanowiłam założyć dziennik i posłuchać opinii bardziej doświadczonych osób na temat mojej sylwetki i szans w bikini fitness. Nigdy jeszcze nie startowałam ale mam plan by zadebiutować w przyszłym roku. Kocham dźwigać i dzielić się moją pasją. Mieszkam w Londynie i pracuję jako trener personalny. Dziennik mam nadzieję wzmocni moją dyscyplinę i co najważniejsze da mi większego kopa by robić coś więcej :D Zamierzam regularnie postować. Trenuję 5 razy w tygodniu- siłowo plus na tym etapie redukcji jeden dzień samego cardio. Po treningach siłowych naprzemiennie 40 min dowolnego cardio (zazwyczaj bieganie lub schody- muszę czuć, że mnie zmęczy inaczej czuję niedosyt :D) lub 15 minut interwałów ratio 30/30 . 4 dni w tygodniu to trening planowy z podziałem na partie- 1. nogi +pośladki 2.barki +biceps 3.klatka+triceps+pośladki 4.plecy+tył barku. Dodatkowo 5 trening to tzw. randomowy bez planu kiedy trenuję to na co mam ochotę- czysto dla przyjemności - wiem brzmi jakbym była świrem - w sumię to jestem i dobrze mi z tym. Brzuch 3 razy w tygodniu delikatnie - bo jest zaangażowany przy wielu ćwiczeniach - zazwyczaj ćwiczenia izometryczne i wznosy w zwisie. W tym momencie jestem na ok. 1800 kcal w dni treningowe, w beztreningowe ok. 1700. W tym roku pierwszy raz byłam na masie od stycznia do połowy maja. Zaczęłam z wagą 62kg i 2500kcal, skończyłam na 3200 kcal i 71 kg - więcej już nie przybierałam na wadze na tych kaloriach. Po okresie masy miałam okres przejściowy- wycinanie tłuszczu przy zachowaniu jak największej ilości masy mięśniowej. Od sierpnia redukcja. Załączam fotki do porównania- styczeń, koniec masy-połowa maja, lipiec -okres przejściowy i z zeszłego poniedziałku- w kolejności. Czekam na opinie i miłego dnia :D


Krzysztof Piekarz
