Dzień Dobry, wszystkim. Piszę na tym forum, ponieważ jesteście moją nadzieją, na rozwiązanie moich problemów.
Otóż trenuję na siłowni już jakieś 5 lat, bardziej amatorsko niż zawodowo. Nie mam jakiś wyników nie wiadomo jakich, ale najsłabszy też nie jestem. Otóż jak każdy licealista robiłem masę na zmianę z redukcją.Podczas ostatniej masy (zima 2016) naprawdę efekty były spore.
Ale piszę do Was z taką sprawą, że o ile masa zawsze szła jakoś dobrze, nawet na niskich kaloriach (3000 kcal to max, bo się zalewałem przy intensywnych treningach) to z redukcją mam straszne problemy. Tak naprawdę w tym roku chciałem przeżyć swoją pierwszą porządną redukcję, ponieważ jeśli chodzi o brzuch, to niestety trochę niezadowolenie jest :(
Otóż przedstawię teraz problem: Przy wszystkich dietach mam znikome efekty. Z racji, że próbowałem już wszystkiego, low carb, low fat, dieta białkowa itd, to naprawdę sytuacja wygląda tak: Dwa tygodnie ostrego naprawdę ostrego treningu, interwały 2x w tygodniu i waga spada np. z 86,5 do 85,1. Po dwóch tygodniach z racji, że zawodowcem nie jestem, zjem np. coś w restauracji z dziewczyną. Nie jest to obżeranie się fast foodami, ale mówię tu np. o zjedzeniu pizzy, wszystko w kaloriach ładnie zmieszczone. Waga po takim dniu skacze do 87,5 i muszę na nowo zbijać, a to łatwe w moim przypadku nie jest.
Stąd moje pytanie gdzie leży wina ? Czy to jest może wina treningów ? Są intensywne, wszystkie partie w tygodniu, brzuch oraz interwały, a micha czysta.
Aktualnie znajduję się na 2500 kcal (W aktach desperacji schodziłem do 2100 i efekty były takie same), jem 40% Białka ok. 20% tłuszczów oraz 40% węglowodanów. Jak pisałem wyżej kombinowałem już ze wszystkimi dietami świata.
A może to wina problemów zdrowotnych ? Jak już zauważyłem mam problemy z tolerancją niektórych produktów, czasem zaparcia po dwa tygodnie, złe samopoczucie itd. Ale nie wiem czy nietolerancja aż w taki sposób wpływałaby na mój metabolizm.
Mam 23 lata, mężczyzna, waga około 86 kg, wzrost 185 cm.
Trenuję 4x w tygodniu, treningi siłowe + 2x w tygodniu interwały. Codziennie 6-23 na nogach, pracuję 8-16 i po pracy 2h siłowni.
Poziom Bf mój wynosił w marcu i nie zmienił się ok. 16%, chciałbym zejść wagowo do 78 kg, a wtedy bf powinien wynosić około 12-13%.
Jeśli chodzi o suplementację, to wspomagam się białkiem oraz (już nie) kreatyną.
Dziękuję za pomoc z góry
PS Zapomniałem dodać, że ogólnie swojej budowy jestem zadowolony. Barki, łapy, klatka oraz nogi bardzo mi się podobają. Wszystko szpeci ten brzuch, który nie pasuje.
Zmieniony przez - michal.marczin w dniu 2017-08-22 21:38:14
Otóż trenuję na siłowni już jakieś 5 lat, bardziej amatorsko niż zawodowo. Nie mam jakiś wyników nie wiadomo jakich, ale najsłabszy też nie jestem. Otóż jak każdy licealista robiłem masę na zmianę z redukcją.Podczas ostatniej masy (zima 2016) naprawdę efekty były spore.
Ale piszę do Was z taką sprawą, że o ile masa zawsze szła jakoś dobrze, nawet na niskich kaloriach (3000 kcal to max, bo się zalewałem przy intensywnych treningach) to z redukcją mam straszne problemy. Tak naprawdę w tym roku chciałem przeżyć swoją pierwszą porządną redukcję, ponieważ jeśli chodzi o brzuch, to niestety trochę niezadowolenie jest :(
Otóż przedstawię teraz problem: Przy wszystkich dietach mam znikome efekty. Z racji, że próbowałem już wszystkiego, low carb, low fat, dieta białkowa itd, to naprawdę sytuacja wygląda tak: Dwa tygodnie ostrego naprawdę ostrego treningu, interwały 2x w tygodniu i waga spada np. z 86,5 do 85,1. Po dwóch tygodniach z racji, że zawodowcem nie jestem, zjem np. coś w restauracji z dziewczyną. Nie jest to obżeranie się fast foodami, ale mówię tu np. o zjedzeniu pizzy, wszystko w kaloriach ładnie zmieszczone. Waga po takim dniu skacze do 87,5 i muszę na nowo zbijać, a to łatwe w moim przypadku nie jest.
Stąd moje pytanie gdzie leży wina ? Czy to jest może wina treningów ? Są intensywne, wszystkie partie w tygodniu, brzuch oraz interwały, a micha czysta.
Aktualnie znajduję się na 2500 kcal (W aktach desperacji schodziłem do 2100 i efekty były takie same), jem 40% Białka ok. 20% tłuszczów oraz 40% węglowodanów. Jak pisałem wyżej kombinowałem już ze wszystkimi dietami świata.
A może to wina problemów zdrowotnych ? Jak już zauważyłem mam problemy z tolerancją niektórych produktów, czasem zaparcia po dwa tygodnie, złe samopoczucie itd. Ale nie wiem czy nietolerancja aż w taki sposób wpływałaby na mój metabolizm.
Mam 23 lata, mężczyzna, waga około 86 kg, wzrost 185 cm.
Trenuję 4x w tygodniu, treningi siłowe + 2x w tygodniu interwały. Codziennie 6-23 na nogach, pracuję 8-16 i po pracy 2h siłowni.
Poziom Bf mój wynosił w marcu i nie zmienił się ok. 16%, chciałbym zejść wagowo do 78 kg, a wtedy bf powinien wynosić około 12-13%.
Jeśli chodzi o suplementację, to wspomagam się białkiem oraz (już nie) kreatyną.
Dziękuję za pomoc z góry
PS Zapomniałem dodać, że ogólnie swojej budowy jestem zadowolony. Barki, łapy, klatka oraz nogi bardzo mi się podobają. Wszystko szpeci ten brzuch, który nie pasuje.
Zmieniony przez - michal.marczin w dniu 2017-08-22 21:38:14
Krzysztof Piekarz


