kendi mialam kiedyś podobny problem ale skutecznie się z tego wyleczyłam i wcale niczego nie wypalałam ani broń Boże żadnych zabiegów dla rambo!!
Tez posżłam do lekarza ( tylko troszkę bardziej edukowanego od twojego) i polecił mi znakomity srodek. Jest tylko mały problem..mam go w domu ale bez opakowania, więc nie znam nazwy
Ale myślę, ze jak pójdziesz do innego lekarza i opiszesz mu go to napewno będzie wiedział o co chodzi. Wyglada to jak bezbarwny lakier do paznokci. Taki sam rozmiar i tez ma pędzelek. Nawet podobnie pachnie. Nie był on znów taki drogi a naprawdę skuteczny. Stosowałam go przez jakieś 2 miesiące. Po pierwszym nie było prawie zadnych efektów, ale nie poddawaj się, bo potem naprawdę zniknęły. Troszkę cierpliwości. Lekarka kazala mi je smarować na noc niezbyt grubą warstwą. To tak fajnie zasycha
jak lakier
Kup sobie pilniczek, którego juz nigdy nie użyjesz do panokci!! i zawsze rano ścieraj je delikatnie, ale jesli zbyt mocno ten lakier przyschnie nie odrywaj go na siłe. No to powinno pomóc. Może znajdę nazwę gdzieś
Zycze pozbycia sie tych brodawek.
Tez posżłam do lekarza ( tylko troszkę bardziej edukowanego od twojego) i polecił mi znakomity srodek. Jest tylko mały problem..mam go w domu ale bez opakowania, więc nie znam nazwy
Ale myślę, ze jak pójdziesz do innego lekarza i opiszesz mu go to napewno będzie wiedział o co chodzi. Wyglada to jak bezbarwny lakier do paznokci. Taki sam rozmiar i tez ma pędzelek. Nawet podobnie pachnie. Nie był on znów taki drogi a naprawdę skuteczny. Stosowałam go przez jakieś 2 miesiące. Po pierwszym nie było prawie zadnych efektów, ale nie poddawaj się, bo potem naprawdę zniknęły. Troszkę cierpliwości. Lekarka kazala mi je smarować na noc niezbyt grubą warstwą. To tak fajnie zasycha
jak lakier
Kup sobie pilniczek, którego juz nigdy nie użyjesz do panokci!! i zawsze rano ścieraj je delikatnie, ale jesli zbyt mocno ten lakier przyschnie nie odrywaj go na siłe. No to powinno pomóc. Może znajdę nazwę gdzieś
Zycze pozbycia sie tych brodawek.
