Mam problem - mój BF=22% straszy w lustrze, ale ważę oczywiście tylko ok. 70 kg, więc BMI mam w normie - czyli jestem typowym skinny-fat. Chciałem coś z tym zrobić, więc zacząłem coś tam ćwiczyć (4 podstawowe ćwiczenia w FBW) i tak sobie ćwiczyłem jakiś czas 3 razy w tygodniu. Ale od nowego roku chciałbym się tym zając na poważnie. Co myślicie o takim planie treningowym (to nie plan, a zarys raczej- wiem) - 3x w tyg. trening siłowy i 2x w tyg. aerobowy (jakieś bieganie). Ostatnio ktoś powiedział mi, że zamiast aerobów lepsze będą interwały, ale w innym miejscu przeczytałem, że trening interwałowy to to samo co siłowy, więc nie ma sensu dawać tych samych dwóch treningów i teraz nie wiem - kto ma rację? Jeżeli trening siłowy - to jaki FBW będzie dobry? I ile mają trwać aeroby - te minimum 45 minut? Chodzi o to, że boję się, że po tej redukcji wyjdę z tego jak kościotrup - tzn. zdaję sobie sprawę, że na pewno trochę tk mięśniowej spalę, ale chyba ograniczeniem tego procesu będzie ten trening siłowy - czy nie?
No i ta rekompozycja - co to, czy to działa i jaki rodzaj treningu trzeba by wdrożyć, żeby to była rekompozycja?
Z góry dzięki za odpowiedź.
No i ta rekompozycja - co to, czy to działa i jaki rodzaj treningu trzeba by wdrożyć, żeby to była rekompozycja?
Z góry dzięki za odpowiedź.
Krzysztof Piekarz