Witam, od 6 miesiecy mam problem z zanikiem miesiaczki. Od ponad roku trenuje silowo, moj problem pojawil sie po pol roku treningow. Bylam na wizycie u ginekologa, ktory stwierdzil ze moze byc to powodem zbyt restrykcujnej diety i treningow ktore mogly obciazyc uklad nerwowy. Przepisal mi (HTZ) hormonalna terapie zastepcza, tabletki o nazwie - Divina. Po 9 ciu dniach ich stosowania przerwalam, gdyz pojawily sie u mnie straszne skutki uboczne, z poczatku mialam wrazenie ze moze to byc zwykle przeziebienie. Bole brzucha, mdlosci, depresyjny nastroj, wrazliwosc, wypadanie wlosow, problemy ze snem, leki. Nigdy czegos podobnego wczesniej nie odczulam. Nie wplynelo to w zaden sposob na poprawe wynikow, gdyz terapia przewidziana byla na 2 miesiace.
Mieszkam za granica, tabeltki przepisal mi lekarz w Polsce. Pewnego dnia pojechalam na pogotowie, gdzie dostalam skierowanie do lekarza ginekologa tu za granica, aby skonsultowac dalej moje problemy z hormonami.
Jeszcze nie bylam na tej wizycie, obawiam sie znow dostane - chemiczne- tabletki.
Czy istanieja naturalne, zywnosciowe sposoby na uregulowanie niedoborow? Czy ktos z Was mial podobny problem?
Sugerujac sie informacjami z internetu, znalzalam ze warto spozywac produkty bogate w fitoestrogeny, takie jak soja czy siemie lniane.
Mieszkam za granica, tabeltki przepisal mi lekarz w Polsce. Pewnego dnia pojechalam na pogotowie, gdzie dostalam skierowanie do lekarza ginekologa tu za granica, aby skonsultowac dalej moje problemy z hormonami.
Jeszcze nie bylam na tej wizycie, obawiam sie znow dostane - chemiczne- tabletki.
Czy istanieja naturalne, zywnosciowe sposoby na uregulowanie niedoborow? Czy ktos z Was mial podobny problem?
Sugerujac sie informacjami z internetu, znalzalam ze warto spozywac produkty bogate w fitoestrogeny, takie jak soja czy siemie lniane.
Krzysztof Piekarz