Hejka,trafiłem na artykuł ktory przez nagłowek mnie zaciekawił. Ogolnie cała treśc to popelina,bo babka SPECJALISTKA pisze tam o zaleganiu miesa w przewodzie pokarmowym poniewaz mieso nie ma blonnika
i gnije haha... ale zwrocila moja uwage na cos innego,co chce sie zapytać. Stwierdzila ze ze spalania wegla uwalniaja sie weglowodory aromatyzowane. Czyli co taka kiełbaska z ogniska to jest trucizna?
i gnije haha... ale zwrocila moja uwage na cos innego,co chce sie zapytać. Stwierdzila ze ze spalania wegla uwalniaja sie weglowodory aromatyzowane. Czyli co taka kiełbaska z ogniska to jest trucizna?
Krzysztof Piekarz
