Gdy emocje już opadną jak po wielkiej bitwie kurz
przespałem się, ale nadal twierdzę, że KSW to dno. Ciągną ten cyrk na kilku zawodnikach, którzy prezentują się coraz gorzej.
Już tam ch*j z decyzją na korzyść Ahmeda, ale to co on sam pokazał, to jest śmiech. Będzie się tłumaczyć, że taki plan na walkę, że nie chciał wchodzić w wymianę stójkową, bo Turek mocno bije. Mógł go obalać, skoro chciał parteru, a nie kłaść się co akcje, licząc, że zamroczony Karagulu

pójdzie w jego garde, a ten go podda.
Jeszcze biedaczkowi przykro, że go wygwizdali. A na co liczył po takim szoł?

Ludzie zapłacili (nie mało) za bilety, wysiedzieli się pewnie 6-7h a co dostali? i to nie tylko chodzi o ME
Bardzo nudna gala. nie dość że większość decyzji, to po słabych walkach.
A te patetyczne zapowiedzi kawuli w trailerach przed walką...

Materla z Chmielewskim poszli w cepy, Antek liczył, że po jednej szarży coś ustrzeli, ale sam dostał i od razu się pogubił.
Walka Gamrota była dosyć żywa, ale też sporo chaosu. Trafi na kogoś z dobrym TDD i ogarniętą stójką, to leży.
Wrzosek gdyby się nie ślizgał, spokojnie punktowałby przez 3 rundy.
Fijałka - Wójcik też się dobrze oglądało, bo wyszły dwa dziki i wytrzymali kondycyjnie.
Moks - Radomski nic ciekawego, walke Chlewickiego spędziłem więcej na SFD bo niewiele się działo, a Szymuszowski wymęczył decyzje, niewiele zabrakło, a by przegrał.
KSW się skończyło.