W tym tygodniu -0,8 kg, będąc cały czas na kaloryczności 2800. Obwody też spadły do tamtych (-4 cm czyli), nie wiem co to było - kilkudniowe napuchnięcie?
Mam takie pytanie - w diecie mam 4 posiłki, a wszystkie ww i tłuszcze rozdzieliłem mniej więcej po równo. Doczytałem teraz, że tłuszczy nie powinno się łączyć z ww. Spróbowałem podzielić to inaczej, czyli 2 posiłki białko-tłuszcz oraz 2 posiłki białko-ww, ale nie dam rady tyle ww zjeść na raz. Czy mogę olać i jeść po równo, czy jednak powinienem rozdzielić te tłuszcze od ww koniecznie?
Teraz nie zwiększam już kaloryczności - będę miał 2800 kcal aż przestanie waga spadać. Potem zacznę ucinać (w przypadku braku spadku wagi) z ww po 100 kcal/tyg? Czy za mało?
Mam takie pytanie - w diecie mam 4 posiłki, a wszystkie ww i tłuszcze rozdzieliłem mniej więcej po równo. Doczytałem teraz, że tłuszczy nie powinno się łączyć z ww. Spróbowałem podzielić to inaczej, czyli 2 posiłki białko-tłuszcz oraz 2 posiłki białko-ww, ale nie dam rady tyle ww zjeść na raz. Czy mogę olać i jeść po równo, czy jednak powinienem rozdzielić te tłuszcze od ww koniecznie?
Teraz nie zwiększam już kaloryczności - będę miał 2800 kcal aż przestanie waga spadać. Potem zacznę ucinać (w przypadku braku spadku wagi) z ww po 100 kcal/tyg? Czy za mało?