A u dziewczyny robisz Ty, czy ona?
Bo ja osobiście u siebie na elektrycznej opanowałam robienie omletów w stopniu dosyć zadowalającym, a jak jadę do rodziny, gdzie mają gazową, to nie umiem, po prostu takie kapcie, że wstyd. Więc może to kwestia przyzwyczajenia, że na każdej robi się inaczej?
Bo ja osobiście u siebie na elektrycznej opanowałam robienie omletów w stopniu dosyć zadowalającym, a jak jadę do rodziny, gdzie mają gazową, to nie umiem, po prostu takie kapcie, że wstyd. Więc może to kwestia przyzwyczajenia, że na każdej robi się inaczej?
Dziennik - https://www.sfd.pl/DT_Skelque_v3.0_-t1190454.html
Zapraszam 