Dobrywieczór.
Chciałbym rozpocząć robić przysiady ze sztangą, jednak obawiam się o mój kręgosłup. Mam lekką kifozę ( nieszpecącą, nie powodującą dyskomfortów etc ). Moim pomysłem jest robienie przysiadów z mniejszym obciążeniem ze stopniowym spowolnionym w stosunku do normalnie ćwiczącego człowieka progresem, oraz dobijanie nóg czymś innym, ma to sens?
Ewentualnie może da się to ćwiczenie zastąpić innym, w którym nie trzymam nad plecami dużego ciężaru ( hack przysiady, wykroczne przysiady ). Nie zależy mi na wyglądzie kulturysty, ćwiczę dla dobrego samopoczucia, zdrowia i przy okazji zbieram profity z poprawiającej się sylwetki.
Pozdrawiam;]
Zmieniony przez - Ha1rless w dniu 2016-04-23 02:21:54
Chciałbym rozpocząć robić przysiady ze sztangą, jednak obawiam się o mój kręgosłup. Mam lekką kifozę ( nieszpecącą, nie powodującą dyskomfortów etc ). Moim pomysłem jest robienie przysiadów z mniejszym obciążeniem ze stopniowym spowolnionym w stosunku do normalnie ćwiczącego człowieka progresem, oraz dobijanie nóg czymś innym, ma to sens?
Ewentualnie może da się to ćwiczenie zastąpić innym, w którym nie trzymam nad plecami dużego ciężaru ( hack przysiady, wykroczne przysiady ). Nie zależy mi na wyglądzie kulturysty, ćwiczę dla dobrego samopoczucia, zdrowia i przy okazji zbieram profity z poprawiającej się sylwetki.
Pozdrawiam;]
Zmieniony przez - Ha1rless w dniu 2016-04-23 02:21:54
Krzysztof Piekarz