StrechoPewnie, ze szczęśliwy cios istnieje, juz kiedyś o tym pisaliśmy. Wydawało mi się, ze temat jest wyczerpany :D
Ot np. Hunto vs Manhoef, co to było jak nie lucky punch ? Albo newton vs king mo ? Albo..pudzian vs gracie ? :D
Oczywiście to temat rzeka, bo mimo wszystko, zeby LP wyszedł, ktos musi go przeciez wyprowadzić wiec de facto to juz nie jest czysty przypadek ,aczkolwiek.... :D Wiele czynników na na to wpływ bo dajmy na to, ktoś kontem oka luka na zagarek, tracac czujność i dostaje cepa, od gościa, który wyprowadzając go zamyka oczy i leci na oslep , imo LP jak nic, a pozniej zazwyczaj rewanże juz na odwrót, jak w/w sytuacji nie ma.
Zmieniony przez - Strecho w dniu 2016-04-07 11:44:36
Dokladnie.
Wlasnie na przykladzie Reem vs Rothwell.
Ciosy poszly w tym samym momencie. Doszedl cios grubasa.
Gdyby glowa Overeema I ppzycja jego ciala byla odrobine inna, pod odrobine innym kontem, cios by nie doszedl lub nie zadal damagu. Lub cios Overeema by doszedl pierwszy.
Takie male niuanse jak polozenie glowy w przestrzeni w tym akurat momencie to ELEMENT SZCZESCIA, niezalezny od zadnych umiejetnosci lub wytrenowania.
Przykladow jest wiele I niektore byly tu przytoczone.
Ale opinia jak dupa,kazdy ma swoja