Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
111
Trenuję wszystkie partie mięśniowe w tygodniu, jako że siłowo ćwiczę 3 razy w tyg to łącze to tak:
Plecy+biceps
Klatka+triceps
Nogi+barki+brzuch
Na początku było ciężko. Małym ciężarem nawet, którego wręcz nie czułem, nie dało się ćwiczyć. Mięśnie się trzęsły, jakiś dziwny zakres ruchu był, wyginało mnie po prostu. Ale teraz jest dużo lepiej. Wiadomo, nie dźwigam dużych ciężarów, ale zawsze po treningu czuję każdą partę przez 1-2 dni. Wizualnie też widzę zmiany. Biceps wystrzeliło wręcz.
A cardio to robię po każdym treningu siłowym po 30-45min. W dzień bez treningu siłowego 60min zawsze.
Orbitrek i szybki marsz na bieżni. Pilnuję pulsu na 125-130 uderzeń/minuta.
Przed treningiem siłowym jest jeszcze w ramach rozgrzewki 10min takiego cardio.
Szacuny
33
Napisanych postów
216
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
7773
A może spróbuj FBW co do diety liczenie kalori i ważenie składników to nie żadna filozofia a daje bardzo duża kontrole nad tym ile jesz co do kardio wystartowałeś od 60min od razu w dni nietreningowe? trochę duży bf pamiętaj że jak od razu ruszysz z grubej rury to potem będzie coraz ciężej
Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
111
Myślałem, że takie ćwiczenia partiami są lepsze. FBW to na początku miałem.
Wiem, że liczenie to nie problem. Problemem jest to, że obiad dostaję pod nos już gotowy. W sumie kolacje też, ale już dziewczyna przeszkolona, że ma być bez węgli. Uważam również, że póki zrobiłem taką drastyczną zmianę w odżywianiu to i tak będzie ok. Póki co uczę się co mi smakuje i jak się przyrządza. Ja na prawdę przez ostatnie 10 lat żarłem tylko fastfoody. Takie jajka to jadłem tylko na Wielkanoc :p Do liczenia przejdę jak już będę z niższym bf, bo i tak i tak teraz jakoś leci. Sport mi się spodobał i być może zostanę z nim na dłużej, niż tylko zrzucenie brzucha. Nawet mi się nie marzyło nigdy aby ładnie się wyrzeźbić, a teraz widzę, że dla chcącego to jest nic trudnego. Wystarczy poświecić trochę czasu i być zdeterminowany.
Wystartowałem od krótszego cardio. Ale teraz doszedłem do tego pułapu 60min bo jest dla mnie w miarę optymalny. A w dzień bez treningu siłowego to spokojnie 60min wytrzymuję. I nie męczę się jakoś bardzo, ale puls trzymam na dobrym poziomie do spalania fatu.
Szacuny
30
Napisanych postów
378
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
10889
Póki leci to ok. Choć mentalnie nastaw się na zakup wagi kuchennej i liczenia. Jeśli ma być efekt totalnej wycinki zawsze możesz jeść na talerzu stojącymna wadze
Zmieniony przez - kcainam w dniu 2015-12-15 12:04:03