mawashi praktycznie napisał już wszystko, ja dodam tylko, ze kiedyś oglądałem film szkoleniowy z Lee Haney'em, proponował on ćwiczenie kapturów niby w podobny, klasyczny sposób, a jednak jakże inny i moim zdaniem duzo bardziej efektywny, a mianowicie, chwytamy sztangę w ten sposób, aby ją mieć za sobą, za pośladkami, no i wykonujemy tzw. szrugsy. Proponuję każdemu z was tego spróbować, ja odkąd raz spróbowałem, robię tak do tej pory. oczywiście nie muszę dodawać, że przy tak wykonywanym ćwiczeniu, cieżar musi być mniejszy niż przy klasycznych szrugsach, aby zachować poprawność. duzo lepszy pomp no i efekt. co do samych kapturów, to jeśli są za bardzo rozbudowane (takie jest moje zdanie), to powęższają wizualnie szerokość barków.
Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby.
Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby.
You only see what
your eyes want to see
How can life be what you want it to be
You're frozen....


