Siemanko, tak jak w temacie mam lekki dylemat, a właściwie niewiedze. Ważę około 80 kg i chciałbym "przymasować" do 85, a jakby się udało to przy 90 byłbym tymczasowo w 100% spełniony. Problem w tym, że ustalając dietę wlicza się ilość i długość treningów. Wszystko okej, gdyby nie to, że moja aktywność potrafi się konkretnie zmienić w ciągu tygodnia. Trenuje na siłowni 4 razy w tyg + 3 razy w tyg treningi Futbolu Amerykańskiego. Co jakiś czas mecz w soboty, co jakiś czas Camp (taki dłuższy trening) i tak dalej. Stąd moje pytanie:
-Czy jest na to jakaś złota rada? Czy mógłby mi ktoś podsunąć kilka rozwiązań?
-Drugie krótkie pytanie brzmi: Czy można/ warto jeść owoce? Jak tak to jakiej ilości lepiej nie przekraczać? Wiem, że na redukcji nie bardzo, ale w końcu to dieta na masę.
-Ostatnie pytanie: Czy gdy już uda mi się wyliczyć dietę na masę, czy robić jakieś przerwy w postaci np. tygodnia redukcji aby się nie zalać? Chciałbym po prostu ważyć więcej, być silniejszym ale niezbyt dużym kosztem sylwetki (Po prostu żeby nie być zbyt zalanym)
Proszę o wyrozumiałość oraz propozycje, pozdrawiam :D
-Czy jest na to jakaś złota rada? Czy mógłby mi ktoś podsunąć kilka rozwiązań?
-Drugie krótkie pytanie brzmi: Czy można/ warto jeść owoce? Jak tak to jakiej ilości lepiej nie przekraczać? Wiem, że na redukcji nie bardzo, ale w końcu to dieta na masę.
-Ostatnie pytanie: Czy gdy już uda mi się wyliczyć dietę na masę, czy robić jakieś przerwy w postaci np. tygodnia redukcji aby się nie zalać? Chciałbym po prostu ważyć więcej, być silniejszym ale niezbyt dużym kosztem sylwetki (Po prostu żeby nie być zbyt zalanym)
Proszę o wyrozumiałość oraz propozycje, pozdrawiam :D
Krzysztof Piekarz