witam
Trenuje od kilku lat. Wiadomo przez te lata moja wiedza i trening ewoluowały. Mam 185 cm wzrostu i z ważę ok 92 kg. Cwiczę głównie z wolnymi ciężarami, preferuje ćwiczenia wielostawowe angażujące jak najwięcej partii mięśniowych. Z początku szło mi fajnie, mimo marnej wiedzy na temat żywienia i suplementacji, były postępy. Zwyczajna kolej rzeczy. Od jakiegoś czasu ciężko mi notowac progress w cieżarach na jakich ćwiczę, praktycznie brak też widocznych przyrostów masy mięśniowej. Najprostszym rozwiązaniem było by powiedzieć dieta. Oczywiście sam wyszedłem z tego założenia, mimo ze nie pozjadałem wszystkich rozumów to poukladałem to troche z wiekszym polotem niż "ryż, kurczak" plus creatyna. Nie rozwiązuje to jednak moich problemów. Często popoludniami odczuwam znużenie i spadek energii, zdarza sie tez ze poranki bywają cięzkie. Zrobiłem badania krwi i tam mimo ze mieszcze sie w zakresach podobno widać ze są zywieniowe braki. Supple moje suple to: Białko, creatyna, przedtreningwa, potreningowka. Musze uzupełnic to jeszcze witaminami.
Pisze bo frustruje się brakiem postepów pomimo dosc sporego zaangażowania. Trenuje od 4-6x na tydzien do ok 2h, podejscie tez nie jest problemem. Wiem nie przedstawiam tu szczegółowej diety jak również rozpiski z planu ale chyba nie to jest tu problemem. Ew jeżeli ktoś z Was miał podobnie koszmarny okres to chetnie posłucham jak udało mu sie z niego wyjść.
Przez 4 miesiace nie byłem w stanie w wycislaniu zołnierskim podniesc wyniku o 4 kg mimo ze praktycznie trenowałem głównie pod tym kątem. - Przykład
Czy same witaminy rozwiążą problem? Mysle o pojsciu do lekarza żeby wypisał jakis preparat z żelazem. Witamina b12?
Prosze podardźcie cos.
DZieki za ew pomoc.
Trenuje od kilku lat. Wiadomo przez te lata moja wiedza i trening ewoluowały. Mam 185 cm wzrostu i z ważę ok 92 kg. Cwiczę głównie z wolnymi ciężarami, preferuje ćwiczenia wielostawowe angażujące jak najwięcej partii mięśniowych. Z początku szło mi fajnie, mimo marnej wiedzy na temat żywienia i suplementacji, były postępy. Zwyczajna kolej rzeczy. Od jakiegoś czasu ciężko mi notowac progress w cieżarach na jakich ćwiczę, praktycznie brak też widocznych przyrostów masy mięśniowej. Najprostszym rozwiązaniem było by powiedzieć dieta. Oczywiście sam wyszedłem z tego założenia, mimo ze nie pozjadałem wszystkich rozumów to poukladałem to troche z wiekszym polotem niż "ryż, kurczak" plus creatyna. Nie rozwiązuje to jednak moich problemów. Często popoludniami odczuwam znużenie i spadek energii, zdarza sie tez ze poranki bywają cięzkie. Zrobiłem badania krwi i tam mimo ze mieszcze sie w zakresach podobno widać ze są zywieniowe braki. Supple moje suple to: Białko, creatyna, przedtreningwa, potreningowka. Musze uzupełnic to jeszcze witaminami.
Pisze bo frustruje się brakiem postepów pomimo dosc sporego zaangażowania. Trenuje od 4-6x na tydzien do ok 2h, podejscie tez nie jest problemem. Wiem nie przedstawiam tu szczegółowej diety jak również rozpiski z planu ale chyba nie to jest tu problemem. Ew jeżeli ktoś z Was miał podobnie koszmarny okres to chetnie posłucham jak udało mu sie z niego wyjść.
Przez 4 miesiace nie byłem w stanie w wycislaniu zołnierskim podniesc wyniku o 4 kg mimo ze praktycznie trenowałem głównie pod tym kątem. - Przykład
Czy same witaminy rozwiążą problem? Mysle o pojsciu do lekarza żeby wypisał jakis preparat z żelazem. Witamina b12?
Prosze podardźcie cos.
DZieki za ew pomoc.
Krzysztof Piekarz
