Witam wszystkich forumowiczów,
mam dwa pytania odnośnie treningów kickboxingu. Od roku chodzę na treningi 2-3 razy w tygodniu i niestety muszę dojeżdżać 35 km. Od września rusza sekcja w mojej miejscowości (dwa treningi w tygodniu) i moje pytanie to czy myślicie, że można chodzić na treningi do jednego i drugiego klubu? Chodzi o to, czy np nauka techniki u jednego trenera jakoś nie będzie ze sobą kolidować ze wskazówkami drugiego trenera. Plus dla mnie byłby taki, że mógłbym wtedy chodzić na treningi 4 razy w tygodniu. Dwa w swojej miejscowości i dwa dojeżdżać.
Drugie pytanie jest odnośnie tego, że jestem mańkutem i mam problem na treningach. Mało kto chce ze mną w parach trenować, bo przy kombinacjach boksersko nożnych nie można się czasami połapać i dziwnie to wszystko wychodzi. Czy jest jakieś rozwiązanie czy przestawiać się na praworęczność?
Z góry dzięki za odpowiedz
mam dwa pytania odnośnie treningów kickboxingu. Od roku chodzę na treningi 2-3 razy w tygodniu i niestety muszę dojeżdżać 35 km. Od września rusza sekcja w mojej miejscowości (dwa treningi w tygodniu) i moje pytanie to czy myślicie, że można chodzić na treningi do jednego i drugiego klubu? Chodzi o to, czy np nauka techniki u jednego trenera jakoś nie będzie ze sobą kolidować ze wskazówkami drugiego trenera. Plus dla mnie byłby taki, że mógłbym wtedy chodzić na treningi 4 razy w tygodniu. Dwa w swojej miejscowości i dwa dojeżdżać.
Drugie pytanie jest odnośnie tego, że jestem mańkutem i mam problem na treningach. Mało kto chce ze mną w parach trenować, bo przy kombinacjach boksersko nożnych nie można się czasami połapać i dziwnie to wszystko wychodzi. Czy jest jakieś rozwiązanie czy przestawiać się na praworęczność?
Z góry dzięki za odpowiedz
Krzysztof Piekarz