Witam wszystkich,
od 1,5 miesiaca jestem na redukcji, waga na poczatku wynosila 88kg. Zapotrzebowanie wyliczylem z kilku kalkulatorow i nastepnie wyciagnalem z tego srednia ktora mniej wiecej wynosi ~3200. Od tygodnia waga stanela rowno na 80 kg i ani nie drgnie. Do tej pory jadlem dziennie 2400-2700 kcal. I tu kieruje do Was moje pytanie, obecnie nie przekraczam 300g wegli na dzien, czy jest to zdecydowanie za duzo jak na redukcje? zaznaczam ze trenuje co dzien crossfit i co dwa dni dorzucam 30 min biegu/basen). Sprobowalem uciac wegle do 250g na dzien ale po dwoch dniach czulem sie tragicznie, zero sily i ogolnie najchetniej bym przespal caly dzien, nie mowiac juz o zerowej checi pojscia na trening. (czy tak jest tylko przez pierwsze kilka dni?). Co robic zeby waga ruszyla i zeby nie ubylo mi za duzo miecha bo boje sie ze poleci mi to nad czym pracowalem cala zime? (w profilu staram sie na biezaco aktualizowac dziennik zywieniowy).
od 1,5 miesiaca jestem na redukcji, waga na poczatku wynosila 88kg. Zapotrzebowanie wyliczylem z kilku kalkulatorow i nastepnie wyciagnalem z tego srednia ktora mniej wiecej wynosi ~3200. Od tygodnia waga stanela rowno na 80 kg i ani nie drgnie. Do tej pory jadlem dziennie 2400-2700 kcal. I tu kieruje do Was moje pytanie, obecnie nie przekraczam 300g wegli na dzien, czy jest to zdecydowanie za duzo jak na redukcje? zaznaczam ze trenuje co dzien crossfit i co dwa dni dorzucam 30 min biegu/basen). Sprobowalem uciac wegle do 250g na dzien ale po dwoch dniach czulem sie tragicznie, zero sily i ogolnie najchetniej bym przespal caly dzien, nie mowiac juz o zerowej checi pojscia na trening. (czy tak jest tylko przez pierwsze kilka dni?). Co robic zeby waga ruszyla i zeby nie ubylo mi za duzo miecha bo boje sie ze poleci mi to nad czym pracowalem cala zime? (w profilu staram sie na biezaco aktualizowac dziennik zywieniowy).
Krzysztof Piekarz

). Przykladowo wrzuce wczorajsze menu
:

