Szacuny
97
Napisanych postów
3520
Wiek
50 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
52578
nie wiadomo czy zaszkodziła ci ilość czy mieszanka...
Po to jest miska zeby sprawdzac i obserwowac,ewentualnie eliminowac i zamieniać...Wypij herbate z koperku,mięty...krople żoładkowe też pomagają ruszyc żoładek...na drugi raz jak cie weżmie chęć na pojedzenie co masz pod ręka to zapij to wodą ,bo to nie głód fizyczny tylko psychiczny...
Zmieniony przez - ilomi w dniu 2015-03-20 17:01:56
Szacuny
11184
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Hej :) Mam bardzo podobnie ... te podjadanie nadprogramowych kalorii szczególnie właśnie orzechy ...i masło orzechowe ... katastrofa, a później jak coś w postaci jednej rzeczy zjem, to leci już jak po bandzie ...1 ,2 ,3 ...i może ich być duuużo. Budzą się wyrzuty sumienia,.,poczucie winy, masakra. Znam to. Szczerze, to takie kompulsywne zachowania, warte głębszemu przyjrzeniu się...
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
Jest dokładnie tak jak opisujesz. Najgorsze jest to, że ja miałam tak kiedyś, ale jak robiłam głodówki i tak sobie to później tłumaczyłam, że to przez to. Ale teraz niby nie głoduje, jem regularnie, a znów jest tak, że jak odpuszczę chociaż na chwilę, to dalej jak lawina. Nie jest tak, że zjem ciastko i spoko, trudno, zdarzyło się, wracam do diety. Tylko zjem ciastko, będę na siebie wściekła i zjem ich jeszcze dziesięć, na dobicie się.
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
Najgorsze, że gdyby nie takie akcje to pewnie efekty diety byłyby dużo lepsze i szybsze. Właśnie nie wiem gdzie leży przyczyna, czy to ciągle efekt zbyt niskich kalorii, czy tak jak mówisz ma to głębsze podłoże. Kiedyś myślałam o tym, zeby może porozmawiać z jakimś specjalistą, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Z drugiej strony, pamiętam, że kiedyś miałam podejście do diety od dietetyka na 1900kcal, trzymałam się jej przez pewien czas(dopóki mi znowu nie odbiło i nie postanowiłam działać na własną rękę) i pamiętam, że nie miałam napadów i nie ciągnęło mnie tak do słodkiego, więc może to jednak to.
Szacuny
4318
Napisanych postów
18005
Wiek
38 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
282956
ndoadot
Dzisiaj nawet nie wklejam, bo fatalnie mi poszło. Zaczęło się od tego, że nasypałam sobie miseczkę płatków kukurydzianych, żeby do kawy pochrupać. Myślę sobie, dobra, jedno odstępstwo, wliczę w makro, no i tak się to skończyło, że wliczyłam, fakt, ale jak już to zjadłam to potem zrobiłam sobie jeszcze parę kanapek, z masłem orzechowym, z miodem, zjadłam nadprogramową ilość orzechów włoskich i w ogóle jestem z siebie strasznie niezadowolona. Nie wiem co mnie napadło. Macie pomysł jak sobie z tym radzić? Albo co zrobić teraz, żeby nie wpłynęło to negatywnie na cały ten mój proces pracy nad sylwetką? Jestem tak zła na siebie -.-. Nie myślcie sobie, że świruje, bo zjadłam dwie kanapki więcej. Nie liczyłam, ale trochę zjadłam, na tyle dużo, że to było ze dwie godziny temu, a mi ciągle niedobrze
Zmieniony przez - ndoadot w dniu 2015-03-20 16:10:42
jedz wiecej na codzien inaczej nie unikniesz takich akcji
Poza tym druga sprawa, ze problem tkwi w glowie.