Od ok. roku ćwiczyłam w domu (mel b, fitappy, fitness blender i takie pierdołki), ale od kiedy na wfie podniosłam 80kg w martwym ciągu uznałam, że siłownia to coś dla mnie. Mam w planach osiągnięcie sylwetki miss bikini fitness, a nie osiągnę tego raczej poprzez zwykłe treningi w domu (moim jedynym obciążeniem w domu są hantelki 1.5kg...). Jutro zamierzam przejść się na siłownię, zaznajomić się ze sprzętem, nowym miejscem. Jakieś rady? Wskazówki? Strasznie się stresuję...
Dodam, że mam 159 wzrostu, 57kg, 17 lat, 64cm w talii, 53cm w udzie, a moje makro w ostatnich tygodniach to: 160g białka, 190g węgli i 60g tłuszczy (jeszcze nie wiem w którą stronę pójdę, zastanawiam się nad ucięciem węgli, ale z drugiej strony przydałoby się nabrać trochę mięśni)

Dodam, że mam 159 wzrostu, 57kg, 17 lat, 64cm w talii, 53cm w udzie, a moje makro w ostatnich tygodniach to: 160g białka, 190g węgli i 60g tłuszczy (jeszcze nie wiem w którą stronę pójdę, zastanawiam się nad ucięciem węgli, ale z drugiej strony przydałoby się nabrać trochę mięśni)

Krzysztof Piekarz