Studniówka udana, nogi trzymają do dziś, a wytańczyłam się za wszystkie czas
Zdjęcia nie powalają, ale Mama się chyba stresowała, bo inne porozmazywane i na jedynym zdjęciu, na którym widać plecy musiał mi wyjść stanik
Na dniach założę nowy dziennik, bo coś słabo tu, a kolejny może mnie jakoś zmotywuje
w czwartek jadę na testy alergologiczne i zobaczymy co tam mi wyjdzie...





Poza tym okazało się, że mam astmę, więc muszę uważać na powyższe
ale mam przepisane leki, więc nie powinno mi to jakoś przeszkadzać