Moim problemem jest motywacja, która upadła...
We wrześniu zamknęli pływalnie na miesiąc, w październiku otworzyli ponownie, ale byłam tylko dwa razy. Cały czas patrzyłam na zegarek, te minuty się ciąąągnęły... wcześniej nie miałam problemu z motywacją. Pływałam bardzo chętnie, a teraz jak pomyśle sobie, że mam wejść do zimnej wody, to ciarki...
Ćwiczenia siłowe, które wakacje wykonywałam z pasją (ok. 30, 40 min.) teraz robię na odwal (15min).
Dieta też powoli się wymyka... Co mam zrobić, jak nabrać energii w tym okresie jesienno-zimowym. Mam strasznie niskie ciśnienie, nic mi się nie chcę... co mam zrobić aby nie odbiło się to na mojej sylwetce?
Proszę o jaką radę.
We wrześniu zamknęli pływalnie na miesiąc, w październiku otworzyli ponownie, ale byłam tylko dwa razy. Cały czas patrzyłam na zegarek, te minuty się ciąąągnęły... wcześniej nie miałam problemu z motywacją. Pływałam bardzo chętnie, a teraz jak pomyśle sobie, że mam wejść do zimnej wody, to ciarki...
Ćwiczenia siłowe, które wakacje wykonywałam z pasją (ok. 30, 40 min.) teraz robię na odwal (15min).
Dieta też powoli się wymyka... Co mam zrobić, jak nabrać energii w tym okresie jesienno-zimowym. Mam strasznie niskie ciśnienie, nic mi się nie chcę... co mam zrobić aby nie odbiło się to na mojej sylwetce?
Proszę o jaką radę.
Krzysztof Piekarz