Z góry wybaczcie, jeśli to zły dział, ale jestem tu od niedawna.
Mam taki problem, że jak wiszę tak około 30sek często krócej, rozluźniając mięśnie kręgosłupa to potrafi mnie chwycić taki skurcz, że później nie mogę chodzić, schylić się. Ból pojawia się w okolicach lędźwi tuż nad biodrami(raczej to jest prostownik grzbietu), czasem z lewej, czasem z prawej. Dodam, że na co dzień rozciągam się jeśli to ma jakiś wpływ na to. Czy to normalne, że jak rozluźnię mięśnie to takie coś się dzieje? Może ktoś miał podobny problem i wie jak temu zaradzić? Na razie ograniczam to wiszenie, lecz planuję wizytę u lekarza sportowego jeśli to nie minie.
Mam taki problem, że jak wiszę tak około 30sek często krócej, rozluźniając mięśnie kręgosłupa to potrafi mnie chwycić taki skurcz, że później nie mogę chodzić, schylić się. Ból pojawia się w okolicach lędźwi tuż nad biodrami(raczej to jest prostownik grzbietu), czasem z lewej, czasem z prawej. Dodam, że na co dzień rozciągam się jeśli to ma jakiś wpływ na to. Czy to normalne, że jak rozluźnię mięśnie to takie coś się dzieje? Może ktoś miał podobny problem i wie jak temu zaradzić? Na razie ograniczam to wiszenie, lecz planuję wizytę u lekarza sportowego jeśli to nie minie.
Krzysztof Piekarz