Witam , mam pytanie , nie wiem czy mądre ale jak go nie zadam to się nawet tego nie dowiem:) Być może wymagam niemożliwego ale napisze o co mi chodzi a może ktoś mi powie co i jak z tego można osiągnąc. Pytanie brzmi czy da się pogodzić te 3 rzeczy z tematu?
Mam 31 lat, nie będę ściemniał, aktywnośc fizyczna poza pracą to jak do tej pory coś mi niezbyt bliskiego,ale chciałbym to teraz zmienić.Problem ze mną jest taki że przy wzroście 181 waże 88 kg, jest brzuszek a nie ma mięśni.Chciałbym schudnąć z 10 kg (co wiąże się głównie ze zrzuceniem brzucha) a jednocześnie w uzyskanej wadze chciałbym aby pojawiły się mięśnie(oczywiście nie chodzi mi o napakowanie sie tylko o przyzwoitą zdrowa sylwetkę).Tak więc miło byłoby gdyby ktoś poradził mi co jak i kiedy.Utrudnieniem może być fakt że w grę nie wchodzi siłownia, a jedynie przyrządy i ćwiczenia przydatne i możliwe w małym mieszkaniu.Ważną kwestią jest tez to że od miesiąca zacząłem jeździć na rowerze MTB, amatorsko i nieregularnie , ale robi sie po te 40-50 km po szosowo-terenowej trasie,czasami dzień w dzień ,czasami co kilka dni.Tak więc zastanawiam się czy w tej sytuacji nie robiłoby tego większej szkody niż pożytku i może należałoby to ustabilizować co do ilości dystansu i tempa.
O diecie nie wspominam bo to sprawa oczywista i na inny temat.
Mam 31 lat, nie będę ściemniał, aktywnośc fizyczna poza pracą to jak do tej pory coś mi niezbyt bliskiego,ale chciałbym to teraz zmienić.Problem ze mną jest taki że przy wzroście 181 waże 88 kg, jest brzuszek a nie ma mięśni.Chciałbym schudnąć z 10 kg (co wiąże się głównie ze zrzuceniem brzucha) a jednocześnie w uzyskanej wadze chciałbym aby pojawiły się mięśnie(oczywiście nie chodzi mi o napakowanie sie tylko o przyzwoitą zdrowa sylwetkę).Tak więc miło byłoby gdyby ktoś poradził mi co jak i kiedy.Utrudnieniem może być fakt że w grę nie wchodzi siłownia, a jedynie przyrządy i ćwiczenia przydatne i możliwe w małym mieszkaniu.Ważną kwestią jest tez to że od miesiąca zacząłem jeździć na rowerze MTB, amatorsko i nieregularnie , ale robi sie po te 40-50 km po szosowo-terenowej trasie,czasami dzień w dzień ,czasami co kilka dni.Tak więc zastanawiam się czy w tej sytuacji nie robiłoby tego większej szkody niż pożytku i może należałoby to ustabilizować co do ilości dystansu i tempa.
O diecie nie wspominam bo to sprawa oczywista i na inny temat.
Krzysztof Piekarz